Ostatni sprawdzian Polaków przed kwalifikacjami rozpoczęty. Serbowie pokonani

Polska kadra przechodzi ostatni sprawdzian przed kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich (9-11 sierpnia, Gdańsk). Pierwszym rywalem mistrzów świata w Memoriale Wagnera byli Serbowie, których pokonaliśmy 3:1.

Siatkarze z Serbii byli pierwszymi rywalami polskiej kadry w tegorocznym Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Podstawowym naszym składem była szóstka: Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Wilfredo Leon. Można więc przypuszczać, że tak właśnie ma wyglądać zespół, na którym grę w kwalifikacjach olimpijskich opierać będzie Vital Heynen.

Zobacz wideo

Pierwszy set pokazał, jak dużym wzmocnieniem dla biało-czerwonych jest Wilfredo Leon. Fabian Drzyzga miał problemy z tempem rozegrania do środkowych i Michała Kubiaka. Idealnie natomiast zgrał się z nowym reprezentantem Polski, który świetnie prezentował się w ataku z szóstej strefy i w zagrywce. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych ze środka padł po zbiciu Bieńka, dzięki czemu mistrzowie świata utrzymywali prowadzenie (12:9). Pole do pracy dla Polaków było widać również w bloku, jak i w obronie, jednak nawet drobne niedociągnięcia nie wypływały negatywnie na wynik (16:11). Choć rywale zdążyli odrobić nieco strat poprzez dynamiczniejszą grę na siatce, to serwis Mateusza Bieńka dał gospodarzom wygraną (25:22).

Michał Kubiak potwierdził dobrą formę

Choć w czasie sparingów z Holandią dyspozycja Michała Kubiaka mogła budzić wątpliwości, to kolejna partia zdecydowanie je rozwiała. To właśnie jego postawa w polu serwisowym w dużej mierze przyczyniła się do odrobienia strat przez biało-czerwonych - z 6:9 na 11:9. Kolejne akcje mijały pod znakiem wyrównanej walki (15:15). Z każdą piłką robiło się jednak bardziej widoczne, że Vital Heynen defensywne siły swojego zespołu kierował tak, by zasłonić w obronie i przyjęciu Leona. W niektórych akcjach Kubańczyk z polskim paszportem nawet nie przyjmował pozycji do przyjęcia, bo Paweł Zatorski zakrywał jego sektor. Ten set biało-czerwoni zapisali na swoim koncie po "zdrapce" Bieńka na środku (25:18).

Trzecia partia charakteryzowała się dużą lekkością gry Polaków. Fabian Drzyzga rozegranie oparł głównie na Dawidzie Konarskim, a Wilfredo Leon nadal był niewidoczny w przyjęciu i obronie, co momentami dla zespołu było kosztowne. Mimo wszystko biało-czerwoni utrzymywali prowadzenie (16:14). W końcówce mistrzowie świata zaczęli jednak popełniać błędy. Pomyłka Kubiaka w ataku, świetna końcówka Aleksandara Atanasijevicia i blok-out Urosa Kovacevica zamknęły set na korzyść Serbów (25:22).

Leon pociągnął nas w czwartym secie

Bardzo słabo na początku kolejnej partii prezentowali się Polacy. Fabian Drzyzga grał przewidywalnie, Wilfredo Leon był blokowany, plasów nie kończył Konarski, a Piotr Nowakowski punktował wyłącznie dzięki swojemu wzrostowi, a nie dogodnej sytuacji do ataku (14:15). Vital Heynen zdecydował się na zmianę - na boisku pojawili się Grzegorz Łomacz i Maciej Muzaj. Gra Polaków nie ruszyła jednak do momentu, w którym na lewym skrzydle nie uaktywnił się Leon (20:19). Kilka dobrych akcji w jego wykonaniu (w tym as) zakończyło mecz wygraną Polaków 3:1.

W piątek rywalem biało-czerwonych będzie Brazylia, a w sobotę Finlandia.

Polska - Serbia 3:1 (25:22, 25:18, 22:25, 25:22)