Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Arkadiusz Milik podbija Francję! Szaleństwo. "OM musi zrobić wszystko"

Arkadiusz Milik się nie zatrzymuje. W poprzedniej kolejce Polak zdobył bramkę w meczu z Montpellier (3:3), a w tej asystował przy pięknym golu Dimitriego Payeta z FC Lorient (3:2). Marsylia znowu wygrała, a media zachwycają się występem napastnika.

To był kolejny dobry występ Arkadiusza Milika. Polak tym razem bramki nie zdobył, ale asystował przy pięknym trafieniu Dimitriego Payeta, a jego Olympique Marsylia ograł FC Lorient (3:2). Drużyna Jorge Sampaolego zwycięstwo z niżej notowanym rywalem zapewniła sobie dopiero w doliczonym czasie gry, ale dzięki niemu dalej liczy się w walce o awans do europejskich pucharów. A to w dużej mierze dzięki naszemu napastnikowi, który - jak pisał portal maxifoot.fr - "był jednym z najlepszych graczy zespołu".

Zobacz wideo Polska nie powinna grać trzema napastnikami? "Bardziej sobie przeszkadzaliśmy niż pomagaliśmy"

"Arkadiusz Milik przewyższał swoich kolegów"

Francuskie media pozytywnie oceniły występ Milika. "Przed przerwą rzadko był przy piłce, miał z nią ledwie 17 kontaktów. Ale potem było kompletnie inaczej. Olympique ruszył do ataku, a Arkadiusz miał swoje szanse i popisał się asystą" - czytamy w footmercato.net, gdzie Polak dostał notę 6,5 w dziesięciostopniowej skali.

"Milik sprawiał wrażenie, że pod względem zrozumienia gry przewyższał partnerów" - piszą dziennikarze maxifoot.fr, gdzie 26-latek dostał "7", drugą najwyższą notę w zespole. "Miał kilka bardzo dobrych szans, brakowało mu skuteczności. Ale nawet mimo tego, to był bardzo dobry występ Milika" - dodają.

"Olympique Marsylia musi zrobić wszystko, by zatrzymać Milika"

Autor bloga "UniversMarseillais" jest z kolei zdania, że "OM będzie musiał zrobić wszystko, by zatrzymać Milika, bo ten stał się kluczowym elementem zespołu". Dziennikarz pisze, że Polak, który dostał szóstkę, notę niższą tylko od Payeta, "grał altruistycznie i przez cały mecz stanowił zagrożenie dla defensywy Lorient".

O zatrzymanie reprezentanta Polski w Marsylii nie będzie jednak łatwo. Media informują, że Milik już latem może zmienić klub. On sam w wywiadzie dla "L'Equipe" nie ukrywał, że chciałby spróbować sił w mocniejszym zespole. - Na razie myślę tylko o OM. Oczywiście mam jednak marzenia. Moim celem jest grać w największych klubach na świecie. Zadaję sobie pytanie: co mam zrobić dziś lub jutro, by być tam za dwa miesiące albo za dwa lata? To mnóstwo czasu, ale ja ciągle chcę się rozwijać – oznajmił napastnik, którym interesuje się Juventus i który - zdaniem niektórych mediów - ma w kontrakcie klauzulę pozwalającą mu opuścić francuską ekipę za 12 milionów euro.

Po 33. meczach Olympique Marsylia ma na swoim koncie 52 punkty, tyle samo co piąte Lens, i zajmuje szóste miejsce. Piłkarze Sampaolego nie mają już szans na walkę o czołową czwórkę, bo tracą aż 12 punktów do Lyonu, 13 do AS Monaco, 14 do PSG i 18 do prowadzącego Lille.