Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Milik zdradza szczegóły niedoszłego transferu. "Trochę pocierpię"

Arkadiusz Milik zabrał głos ws. niedoszłego transferu w minionym okienku. Reprezentant Polski w rozmowie z "WP SportoweFakty" zdradził, jak wyglądały kulisy negocjacji z SSC Napoli oraz wytłumaczył, dlaczego żaden transfer nie został dopięty.

Arkadiusz Milik postanowił wytłumaczyć kibicom, jak wyglądały jego ostatnie tygodnie w Napoli oraz dlaczego mimo wielu spekulacji dotyczących odejścia reprezentanta Polski z klubu, żaden nie doszedł do skutku. Z rozmowy 26-letniego napastnika wynika, że w swoich planach zakładał pozostanie w Serie A.

Zobacz wideo Kosmiczne pieniądze dla Lecha Poznań! Legia może o tym marzyć. [SEKCJA PIŁKARSKA #66]

- Nie chcę podawać szczegółów i nazw drużyn. Wyjaśnię to inaczej. Żeby transfer doszedł do skutku, do porozumienia muszą dojść: zawodnik i oba kluby. Z mojej strony było zielone światło. Nie dogadały się kluby. I zostałem w Neapolu - powiedział w rozmowie z "WP SportoweFakty" Arkadiusz Milik

Arkadiusz Milik miał zostać w Serie A, zawiodły kluby. Dlaczego Polak nie odszedł z SSC Napoli?

Arkadiusz Milik otwarcie przyznał, że kulisy odejścia z SSC Napoli nie dotyczyły kwestii finansowych. Reprezentant Polski uznał, że będąc na swoim etapie kariery, chciałby zmienić środowisko, aby się rozwijać, a władze klubu dały mu prosty wybór: przedłużenie kontraktu albo odejście. 

- Rozumiem, że kibice mogli "zwariować", gdy codziennie pojawiały się na mój temat kolejne szokujące wieści. Taki jest ten biznes, rozumiem to. Nie robiłem nikomu pod górkę. Nie można winić zawodnika, że nie odszedł, skoro nie był temu winny. Myślę, że żaden piłkarz nie doprowadziłby celowo do sytuacji, w której miałby spędzić kilka miesięcy na trybunach - dodał.

- Jestem osobą, która idzie za tym, co czuje. Robienie czegoś wbrew sobie nie ma dla mnie sensu. Przez ostatnie miesiące wiele rzeczy zostało źle odebranych i wyolbrzymionych. Z mojej strony nigdy nie było wrogości do Napoli. Zależało mi, żeby rozwiązać wszystko profesjonalnie. Darzę klub wielkim szacunkiem, spędziłem w Neapolu cztery wspaniałe lata. Szanuję Napoli, kibiców. Zdarzały mi się gorsze występy, były też całkiem niezłe. Ale tak postanowiłem. Słusznie czy nie, ale to moja decyzja. Włoscy dziennikarze lubią nadać prostym sprawom trochę dramaturgii. Przyznam szczerze, że odkąd wybuchła "saga z Milikiem", mało było faktów - powiedział napastnik SSC Napoli

SSC Napoli odsunęło 26-latka ze składu. "Dowiedziałem się o tym z mediów"

Arkadiusz Milik odniósł się także do decyzji, jakie w ostatnich dniach podjęło SSC Napoli. W oficjalnych listach zawodników zgłoszonych do poszczególnych rozgrywek zabrakło piłkarza, a w jego miejsce weszli inni zawodnicy Gennaro Gattuso.

- Dowiedziałem się o tym z mediów. Po cichu spodziewałem się takiej decyzji, ale jednak brak komunikacji z zawodnikiem nie był w pełni profesjonalny. Uważam, że na końcu nie zostałem dobrze potraktowany. W klubie są też inni gracze, którzy nie przedłużyli umów, a o nich jest cicho. Przez dwa ostatnie sezony byłem najlepszym strzelcem zespołu, zawsze dawałem z siebie sto procent. Czy mam żal? Nie, bo wiem, jak to funkcjonuje. Trochę pocierpię, ale wytrzymam - oznajmił reprezentant Polski

W kontekście treningów indywidualnych piłkarz przyznał, że w ostatnich tygodniach pracował w grupie 5-6 osób, jednak nie został on odizolowany, a trener Gennaro Gattuso przychodził i obserwował zawodników. - Nie traktowali nas jak osób, które zaraz odejdą. Trenerzy nie dali nam odczuć, że coś się zmieniło - przyznał 26-latek dodając, że do ostatniego dnia kontraktu będzie się przygotowywał najlepiej, jak może.