Bieżący sezon to sezon rozkwitu talentu Oskara Pietuszewskiego. Skrzydłowy Jagiellonii Białystok imponuje nie tylko umiejętnościami piłkarskimi, ale także dużą odwagą i finezją w grze, której polskim zawodnikom często brakuje. Szczególnie mocno zachwycał podczas meczów reprezentacji Polski do lat 21 w bieżących eliminacjach do Euro U21 (4 gole i 2 asysty w sześciu meczach), jednak w barwach Jagiellonii też błyszczał. W ostatnich tygodniach jest w nieco gorszej dyspozycji, jak zresztą cała "Jaga", i wchodzi częściej z ławki. To jednak jest w pełni zrozumiałe. Dla niego to pierwsza tak intensywna runda w karierze, a dopiero w maju przyszłego roku stanie się pełnoletni.
Nic dziwnego, że jego nazwisko znalazło się już w notesach wielu skautów. Już w listopadzie pojawiały się doniesienia o wysłannikach Arsenalu, Chelsea oraz Manchesteru City na meczach Jagiellonii, których zadaniem była właśnie obserwacja Pietuszewskiego. Białostoczanie spokojnie mogą oczekiwać na wielomilionowy zarobek. Poważnie zagrożony wydaje się rekord Ekstraklasy, czyli 11 mln euro, jakie Raków Częstochowa dostał za Ante Crnaca. Jak się okazuje, świadomy talentu Polaka jest też jeszcze jeden gigant. Portal WP SportoweFakty donosi, że Pietuszewski jest pod obserwacją samej FC Barcelony!
Skaut "Blaugrany" miał być obecny na jednym z meczów Jagiellonii w Lidze Konferencji i sporządzić o Polaku szczegółowy raport. Co więcej Katalończycy mają nadal obserwować młodego skrzydłowego. Jednak akurat w tym wypadku problem może być jeden, czyli cena. - Jeśli oczekuje się za niego 10-15 milionów euro, to trudno mi sobie wyobrazić ten ruch w tym okresie. Trudno przypuszczać, aby wzięto do pierwszej drużyny zawodnika, który musi przeskoczyć z poziomu polskiej Ekstraklasy do hiszpańskiej La Liga. A obecna struktura finansowa klubu sprawia, że w najbliższych okienkach transferowych pieniądze będą wydawane raczej na graczy gotowych z miejsca wzmocnić rywalizację - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty jeden z hiszpańskich dziennikarzy, którego nazwiska nie wymieniono.
Na liście bacznych obserwatorów Pietuszewskiego poza Barceloną i gigantami z Anglii mają być też m.in. Strasbourg oraz Ajax Amsterdam. Przewodniczący rady nadzorczej klubu z Białegostoku Wojciech Strzałkowski mówił niedawno w rozmowie z Ekstraklasa TV, że podczas najbliższego meczu Jagiellonii z Rayo Vallecano (czwartek, 11 grudnia o 18:45 w Białymstoku) na trybunach znajdzie się wielu skautów z całej Europy.