W styczniowym starciu Cadizu z Elche (1:1) doszło do wielkich kontrowersji. Sędzia uznał trafienie Ezequiela Ponce'a, choć Argentyńczyk był na spalonym. Po namowach piłkarzy arbiter podszedł do monitora, ale nie zmienił decyzji. Jak się później okazało, sprawdzał potencjalny faul, a nie analizował spalonego, co okazało się sporym błędem.
Drużyna Sergio Gonzaleza już zgłosiła się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu o powtórzenie meczu z Elche. We wniosku powołała się na "poważny błąd arbitrów". To nie wszystko. Klub zaapelował, by do czasu wyroku wstrzymane zostały całe rozgrywki ligi hiszpańskiej. Jeszcze kilka godzin temu takie rozwiązanie wydawało się małoprawdopodobne, ale nowe informacje w sprawie przekazał dziennik "Mundo Deportivo". Okazuje się, że Cadiz może skorzystać z precedensu... Roberta Lewandowskiego.
W listopadzie piłkarz FC Barcelony został zawieszony na trzy spotkania za czerwoną kartkę oraz obraźliwy gest w kierunku sędziego w meczu z Osasuną Pampeluna (2:1). Katalończycy złożyli odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, ale ten je odrzucił. To nie był jeszcze koniec sprawy.
Wicemistrzowie Hiszpanii odwołali się do Centralnego Sądu Administracyjnego ds. Spornych z siedzibą w Madrycie. Organ zawiesił karę Lewandowskiego do następnego rozpatrzenia sprawy w ramach tzw. środka zabezpieczającego, dzięki czemu Polak mógł zagrać w meczu z Espanyolem (1:1). Później i tak musiał odbyć karę. Przypadek napastnika ustanowił precedens w hiszpańskiej piłce. Tą samą drogą chce iść Cadiz.
Jak donoszą dziennikarze, klub może złożyć wniosek do Centralnego Sądu Administracyjnego ds. Spornych i zażądać nałożenia środków zapobiegawczych do czasu rozwiązania sprawy. W tej sytuacji rozgrywki La Liga mogłyby zostać wstrzymane na co najmniej trzy dni. To czas, w którym sędzia musi wezwać strony do rozstrzygnięcia sprawy: jedną ze stron sporu będzie Cadiz, a drugą Prokurator Generalny reprezentujący TAD. "Jeśli Cadiz zdecyduje się iść tą ścieżką, co Barcelona, to może doprowadzić do paraliżu rozgrywek" - czytamy.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
Na razie nie wiadomo, jaki będzie finał tej historii. W La Lidze prowadzi Barcelona. Cadiz znajduje się na 16. miejscu, z kolei Elche zamyka tabelę i traci aż 15 punktów do bezpiecznej strefy.