Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Awans Barcelony do finału Superpucharu. Szalona seria rzutów karnych! Co zrobił Griezmann?

Do 120. minuty było 1:1, a to oznaczało, że o awansie półfinalistów Superpucharu Hiszpanii - Barcelony i Realu Sociedad - do finału rozgrywek zadecydują rzuty karne. I pierwsze trzy nie zostały wykorzystane przez żadną z drużyn, a później Antoine Griezmann posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką. Jednak jego Barcelona i tak wygrała serię "jedenastek" 3:2 i zagra w finale Superpucharu.

Superpuchar Hiszpanii w tym roku jest rozgrywany w Kordobie, Maladze i Sewilli, gdzie odbędzie się finał. Wcześniej władze rozgrywek ustalały jego przeniesienie poza kraj, ale teraz przeszkodziła w tym epidemia koronawirusa. W półfinałach grają ze sobą dwie najlepsze drużyny poprzedniego sezonu w La Liga i Pucharze Króla - Barcelona i Real Sociedad oraz Athletic i Real Madryt.

Zobacz wideo Kłopoty Milika w Napoli. "Wolę w kadrze niegrającego Milika niż grającego regularnie Piątka"

Najpierw gol de Jonga, potem karny Oyarzabala. Remis do 120. minuty

Ten pierwszy mecz rozegrano w środę. Faworytem przed spotkaniem wydawała się Barcelona, która w ostatnich tygodniach awansowała w tabeli rozgrywek La Liga na trzecie miejsce. Real Sociedad przez moment był jej liderem, ale teraz zajmuje piątą pozycję i w ostatnich dwunastu meczach we wszystkich rozgrywkach odniósł tylko jedno zwycięstwo. 

Katastrofa Barcelony zaczęła się dokładnie rok temu. Drużyna, która zanudziłaby nawet owceKatastrofa Barcelony zaczęła się dokładnie rok temu. Drużyna, która zanudziłaby nawet owce

Mecz w Kordobie także rozpoczął się dla baskijczyków nie najlepiej. W 39. minucie Barcelonie udało się udowodnić przewagę prezentowaną na boisku strzeleniem bramki. Frenkie de Jong pokonał Alejandro Remiro po asyście Antoine'a Griezmanna i do końca pierwszej połowy utrzymał się wynik 1:0 dla drużyny Ronalda Koemana.

Po przerwie moment naprawdę dobrej gry miał za to Real Sociedad. W 49. minucie de Jong zagrał piłkę ręką w polu karnym drużyny Ismaela Alguacila i sędzia podyktował rzut karny. Analiza VAR tylko potwierdziła, że Jose Luis Munuera Montero miał rację i do uderzenia piłki z jedenastego metra szykował się już Mikel Oyarzabal. Hiszpan dał swojemu zespołowi wyrównanie. Rezultat 1:1 nie zmienił się jednak ani do końca drugiej połowy, ani przez 30 minut dogrywki. To oznaczało rzuty karne. 

Barcelona osiągnęła porozumienie z Man City i zawodnikiem. Jedno weto może jednak pokrzyżować transferBarcelona osiągnęła porozumienie z Man City i zawodnikiem. Jedno weto może jednak pokrzyżować transfer

Kuriozalne karne. Griezmann strzelił nad poprzeczką, ale Barcelona i tak awansowała do finału Superpucharu

Już pierwszego rzutu karnego dla Realu Sociedad nie strzelił Jon Bautista Orgilles. Chwilę później w słupek bramki trafił Frenkie de Jong, a piłka nie odbił się w stronę siatki, tylko boiska. Po pierwszej kolejce było zatem 0:0. W kolejnej serii strzał Mikela Oyarzabala obronił Marc-Andre ter Stegen. Jako pierwszy trafił dopiero Ousmane Dembele. Ale Real Sociedad nadal nie mógł się przełamać. Otwierający trzecią serię karnych Willian Jose także nie strzelił swojej "jedenastki".

Barcelona ruszy po Haalanda? Barcelona ruszy po Haalanda? "Raiola zrobi wszystko, aby go tam umieścić"

Następnie Miralem Pjanić nie miał problemu ze swoim karnym i dał Barcelonie prowadzenie 2:0. Chwilę później zrobiło się 2:1, bo trafił Mikel Merino i brak pomyłki Antoine'a Griezmanna mogło dać Barcelonie awans do finału. Francuz uderzył jednak fatalnie i piłka poleciała wysoko nad poprzeczką! Ale Katalończycy mieli przewagę jeszcze jednego strzelonego rzutu karnego. Dlatego trafienie Adnana Januzaja nic nie dało Realowi Sociedad. Chwilę później swoją "jedenastkę" świetnie wykonał Riqui Puig i było 3:2, a Barcelona w końcu mogła cieszyć się z awansu do finału Superpucharu Hiszpanii. Tym samym Real Sociedad stracił szansę na drugi triumf w tych rozgrywkach - wcześniej wygrywali je jako pierwsi w historii w 1982 roku. Drużyna Koemana rywala pozna w czwartek - wtedy o godzinie 21 zmierzą się Real Madryt i Athletic.