Bayern Monachium znów mistrzem Niemiec! Zabójcze sześć minut

Mistrzostwo Niemiec nr 35 dla Bayernu Monachium stało się faktem! Bawarczycy byli go praktycznie pewni jeszcze przed rozpoczęciem ligowego starcia z VfB Stuttgart, ale matematycznie wciąż brakowało punktu. Zdobycie go, a nawet trzech, nie było problemem. Bayern ograł Stuttgart na własnym boisku 4:2 i w wielkim stylu przypieczętował kolejny tytuł!
Bayern - Stuttgart
fot. Screen: Eleven Sports

Kolejne mistrzostwo dla klubu z Monachium stało się w zasadzie pewne już dzień przed ich meczem w 30. kolejce Bundesligi. W sobotnie popołudnie 18 kwietnia Borussia Dortmund przegrała na wyjeździe z Hoffenheim 1:2. To sprawiło, że mogła wyprzedzić Bayern już tylko i wyłącznie różnicą bramek (gdyby wygrała wszystkie pozostałe mecze do końca, a Monachijczycy wszystkie przegrali). Przy czym w przypadku Borussii po starciu z Hoffenheim w bramkach było +30, a zespół z Bawarii już przed meczem ze Stuttgartem miał +77. Realnie było to więc niemożliwe, by BVB wyrwało im tytuł. 

Zobacz wideo Poharatał twarz Mameda, a później go przeprosił. Mistrz zdradza kulisy walki

Matematyczną kropkę nad "i" trzeba było jednak postawić, a do tego Bayernowi wystarczył domowy remis z zespołem z Badenii-Wirtembergii. Przy czym o "tylko" remisie nikt nie chciał nawet słyszeć, a gospodarze bardzo szybko pokazali, że jak przyklepywać mistrzostwo, to wyłącznie zwycięstwem. Już w pierwszej połowie strzelili aż trzy gole. Zaczęło się co prawda sensacyjnie, bo to Stuttgart wyszedł na prowadzenie jako pierwszy w 21. minucie po golu Chrisa Fuhricha. Jednak odpowiedź gospodarzy była brutalna.

Na rozniesienie rywali potrzebowali kilku chwil. W 31. minucie Raphael Guerreiro trafił do siatki z najbliższej odległości, finalizując efektowny rajd Jamala Musiali. Dwie minuty później zabójczą kontrę Bayernu wykończył Nicolas Jackson, a w 37. minucie Alphonso Davies w polu karnym huknął zewnętrzną częścią buta i zaskoczył golkipera. Raz, dwa, trzy i było po sprawie! 

Takie demolki w wykonaniu Bayernu to zwłaszcza w tym sezonie standard. Ile chcą, tyle strzelą. Tu nie było inaczej. Krótko po przerwie dołożyli kolejnego gola. W 52. minucie Harry Kane dobił obroniony przez bramkarza strzał. Kuriozalna nieco sytuacja, bo Anglik był otoczony przez trzech obrońców, ale wszyscy stanęli jak wryci i tylko się patrzyli, a Kane ze spokojem umieścił piłkę w siatce. 

Bawarczycy już się przesadnie nie silili na kolejne trafienia. Rozmiary porażki w końcówce zmniejszył za to Stuttgart. W 89. minucie Chema Andres dopadł do piłki tuż przed linią pola karnego i bez zastanowienia huknął z woleja, umieszczając piłkę w okienku bramki Jonasa Urbiga! Najładniejszy gol meczu, ale niczego nie zmienił. Bayern wygrał i oficjalnie został 35-krotnym mistrzem Niemiec. Wyśrubowali tym samym swój własny rekord. W tym sezonie mają do wygrania jeszcze Puchar Niemiec oraz Ligę Mistrzów. W obu są już w półfinale. 

Bayern Monachium - VFB Stuttgart 4:2 (Guerreiro 31', Jackson 33', Davies 37', Kane 52' - Fuhrich 21', Andres 89')

Więcej o: