Potencjalny następca Tuchela podjął decyzję. W Bayernie liczyli na wielki powrót

Bayern Monachium notuje serię trzech kolejnych meczów bez zwycięstwa. Przez to mistrzowie Niemiec mają już sporą stratę do prowadzącego Bayeru Leverkusen, a dodatkowo w 1/8 finału Ligi Mistrzów muszą odrobić jednobramkową stratę w rywalizacji z Lazio. To sprawiło, że w mediach pojawiało się coraz więcej informacji odnośnie potenmcjalnego zwolnienia Thomasa Tuchela. Jednym z kandydatów do zastąpienia Niemca był Hansi Flick. Teraz jest już jasne, czy taki ruch jest możliwy.
Hansi Flick
screen: https://www.youtube.com/watch?v=oD842gsfINc

Bayern Monachium notuje słabsze wyniki w ostatnim czasie. Zespół prowadzony przez Thomasa Tuchela przegrał trzeci mecz z rzędu, co nie zdarzyło mu się od blisko dziewięciu lat. Po porażkach z Bayerem Leverkusen (0:3) i Lazio (0:1) sposób na mistrzów Niemiec znalazło Vfl Bochum (2:3). To więc sprawiło, że nad Tuchelem pojawiły się ciemne chmury, zwiastujące rychłe zwolnienie. O tym jednak nie myślą władze Bayernu, a przynajmniej tak wydaje się z oficjalnych wypowiedzi. - Czy Tuchel pozostanie na naszej ławce trenerskiej w przyszłym tygodniu? Oczywiście - mówił Jan-Christian Dressen, dyrektor generalny Bayernu.

Zobacz wideo Piłkarz Legii wywołał burzę. Fani byli wściekli

Kto mógłby zastąpić Tuchela w końcówce sezonu albo już od początku nowych rozgrywek? W mediach pojawiają się kandydatury m.in. Zinedine'a Zidane'a, Antonio Conte czy Ole Gunnara Solksjaera. Cała trójka obecnie nie pracuje w żadnym klubie bądź reprezentacji. W artykułach pojawia się też temat powrotu Hansiego Flicka, który był trenerem Bayernu w latach 2019-2021.

Klamka zapadła. Hansi Flick nie wróci do Bayernu. Konkretny cel

Czy powrót Flicka jest realnym scenariuszem? Sky Sport Germany informuje, że taki ruch raczej nie dojdzie do skutku. Flick miał dostać propozycję przejęcia drużyny w trakcie sezonu, natomiast ją odrzucił, ponieważ Niemiec chce podjąć się nowego wyzwania w karierze dopiero od nowych rozgrywek. Wielkim marzeniem tego trenera jest praca w Premier League, natomiast rozważy też pracę w Hiszpanii. Dziennik "Sport" podaje, że Flick czeka na zdecydowaną propozycję od Barcelony, by objąć tę drużynę od sezonu 24/25. 

"Flick ma bzika na punkcie trenowania Barcelony. Nie może się doczekać podjęcia nowego wyzwania zawodowego, a opcja Barcy byłaby idealnym scenariuszem" - pisał dziennik "Mundo Deportivo", odnosząc się do kandydatury Flicka. Hiszpański dziennikarz Gerard Romero dodatkowo sugeruje, że przyjście Flicka mogłoby utrudnić ewentualne odejście Roberta Lewandowskiego z Barcelony. Ten duet współpracował ze sobą w Bayernie, a Lewandowski pod wodzą Flicka strzelił 83 gole w 71 meczach.

Czy zatrudnienie Flicka byłoby dobrym rozwiązaniem dla Barcelony? - Flick to nie tylko wspaniały facet, ale także świetny trener, co zdołał już udowodnić, wygrywając potrójną koronę z Bayernem Monachium. Objął reprezentację Niemiec w trudnej sytuacji, wręcz bardzo trudnej, ale zawsze był z nami szczery - powiedział Ilkay Gundogan, pomocnik Barcelony w rozmowie z dziennikiem "La Vanguardia".

Obecnie Bayern jest wiceliderem Bundesligi z 50 punktami, ale traci osiem do prowadzącego Bayeru Leverkusen. Jest zatem bardzo prawdopodobne, że po raz pierwszy od sezonu 11/12 paterę mistrzowską wygra inna drużyna, niż Bayern. Obecnie monachijczycy mogą się pochwalić serią jedenastu kolejnych mistrzowskich tytułów z rzędu.

Więcej o: