Gigantyczna kompromitacja Bayernu! Roznieśli ich w pył [WIDEO]

Do sensacyjnego rozstrzygnięcia doszło w spotkaniu 14. kolejki Bundesligi pomiędzy Eintrachtem Frankfurt a Bayernem Monachium. Mistrzowie Niemiec zostali rozbici aż 5:1 i nie mieli żadnych szans przeciwko znakomicie usposobionym piłkarzom Dino Toppmoellera. Fatalna postawa zarówno bramkarza Manuela Neuera, jak i defensywy Bayernu spowodowała, że posada obecnego trenera Thomasa Tuchela zawisła na włosku.

Przed rozpoczęciem tego starcia ogromnym faworytem był Bayern, zwłaszcza że nie przegrał żadnego spośród pięciu ostatnich spotkań. Tymczasem Eintracht miał niechlubną serię czterech porażek z rzędu, ulegając m.in. pogromcy Bayernu w Pucharze Niemiec III-ligowemu Saarbrucken (0:2). Mimo że wszystko wskazywało na mistrzów kraju, to zostali oni brutalnie zweryfikowani.

Zobacz wideo Maciej Kot przed zawodami Pucharu Świata w Klingenthal: Mam miłe wspomnienia z tą skocznią

Katastrofa Bayernu Monachium. To może być koniec Thomasa Tuchela

Spotkanie kapitalnie rozpoczęło się dla gospodarzy, ponieważ już w 12. minucie fatalny błąd w polu karnym popełnił Noussair Mazraoui, a po uderzeniu jednego z piłkarzy Eintrachtu w poprzeczkę futbolówkę przejął Omar Marmoush i pewnym strzałem pokonał Manuela Neuera. Kiedy wydawało się, że zawodnicy Thomasa Tuchela ruszą do ataku, to w 31. minucie wynik podwyższył Junior Dina Ebime. Tym razem zdecydowanie lepiej mógł zachować się bramkarz Bayernu, ponieważ piłka po jego ręce wpadła do bramki.

Nie minęło sześć minut, a było już 3:0. Hugo Larsson przejął piłkę po podaniu Marmousha, następnie dosłownie "zabawił się" z Dayotem Upamecano, po czym oddał precyzyjny strzał w długi róg bramki Neuera. Tuż przed przerwą gola dla Bayernu strzelił Joshua Kimmich, który kapitalnie przymierzył w "okienko" bramki Kevina Trappa. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Od samego początku drugiej odsłony można się było spodziewać, że goście będą chcieli jak najszybciej zdobyć bramkę, a następnie doprowadzić do remisu. Tak się jednak nie stało. W 50. minucie katastrofalny błąd przy wyprowadzaniu futbolówki popełnił Upamecano, który wbiegł w piłkarza Eintrachtu. Błyskawicznie z kontratakiem ruszył zatem Fares Chaibi, a kiedy znalazł się przed polem karnym Bayernu, prostopadle zagrał piłkę do Dina Ebimbe, który wyprzedził Neuera i umieścił ją w siatce. 

Defensywa Bayernu wyglądała w tym spotkaniu koszmarnie. I potwierdziła to również w 60. minucie. Podczas gdy mistrzowie Niemiec stali w miejscu, zawodnicy Eintrachtu przeprowadzili składną akcję, po której Ansgar Knauff znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Mimo że trafił do siatki, to według asystenta sędziego w momencie podania był na spalonym. Po weryfikacji okazało się jednak, że bramka została zdobyta prawidłowo. "Piąty raz na deskach mistrzowie Niemiec. Absolutny szok" - relacjonowali komentatorzy Viaplay.

Finalnie Bayern poległ w sobotnim starciu aż 1:5 i tym samym stracił szansę na dogonienie w ligowej tabeli Bayern Leverkusen. Taka porażka może spowodować gruntowne zmiany w klubie, ponieważ posada Thomasa Tuchela już od dłuższego czasu była niepewna. Niebawem dowiemy się, czy szkoleniowiec pozostanie na stanowisku.

Eintracht Frankfurt - Bayern Monachium 5:1 (3:1)

Gole: Marmoush (12'), Dina Ebimbe (31', 50'), Larsson (36'), Knauff (60') - Kimmich (44')

Więcej o:
Copyright © Agora SA