Zespół z Ekstraklasy jechał na mecz. I nagle bum. "Wpadło do rowu"

Korona Kielce dopiero co sprawiła dużą niespodziankę w Pucharze Polski, gdzie pokonała 2:1 Legię Warszawa i awansowała do ćwierćfinału. W sobotę 9 grudnia kielczan czeka kolejne duże wyzwanie. Zmierzą się z liderem ekstraklasy - Śląskiem Wrocław. Korona zagra na wyjeździe, więc postanowiła pojechać do Wrocławia dzień wcześniej. W podróży doszło do zdarzenia drogowego z udziałem klubowego autokaru.

Korona Kielce walczy o utrzymanie w ekstraklasie. Po rozegraniu 16 meczów ma 17 punktów i zajmuje 14. miejsce w tabeli. Nad znajdującą się w strefie spadkową Puszczą Niepołomice ma tylko jeden punkt przewagi. Z tego powodu jutrzejszy mecz ze Śląskiem Wrocław jest dla kielczan bardzo ważny.

Zobacz wideo Maciej Kot przed zawodami Pucharu Świata w Klingenthal: Mam miłe wspomnienia z tą skocznią

Korona Kielce brała udział w kolizji. Na szczęście nikomu nic się nie stało

Śląsk Wrocław jest liderem ekstraklasy, więc będzie zdecydowanym faworytem tego meczu i to mimo tego, że kielczanie w środku tygodnia odnieśli niespodziewane zwycięstwo nad Legią Warszawa w Pucharze Polski. Niestety dla Korony problemy ze zbliżającym się spotkaniem dopadły ją jeszcze przed jego rozpoczęciem. W drodze do Wrocławia doszło do kolizji klubowego autokaru, o czym w mediach społecznościowych poinformowała rzeczniczka prasowa kieleckiego klubu Daria Wollenberg.

"W drodze na mecz 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy nasza drużyna uczestniczyła w kolizji drogowej. Na szczęście nikomu z uczestników zdarzenia nic się nie stało. Zespół przesiadł się już do nowo podstawionego autokaru i kontynuuje swoją podróż do Wrocławia" - napisała w serwisie X.

Jak doszło do wypadku? "Kierujący Skodą chciał skręcić w lewo i przepuszczał jadące z naprzeciwka Audi. Kierowca autokaru z piłkarzami Korony najechał na tył Skody, a następnie zjechał na lewy pas, uderzając w Audi, które wpadło do rowu" - czytamy opis zdarzenia na radiolodz.pl.

"W groźnie wyglądającym zdarzeniu brały udział dwa samochody osobowe oraz autobus. Na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń" - czytamy na profilu OSP KSRG Przygłów.

Piłkarze po przesiadce do nowego autobusu dotarli już do Wrocławia. To oznacza, że sobotnie spotkanie powinno odbyć się bez większych problemów. Śląsk Wrocław będzie liczył w nim na przedłużenie serii 14 meczów ligowych bez porażki i dopisanie do tabeli kolejnych trzech punktów. Korona ma nadzieję na pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie od października.

Więcej o:
Copyright © Agora SA