Totalna kompromitacja Ekstraklasowicza. Trener grzmi: "To jest dla nas wstyd"

Nie tak kibice Zagłębia Lubin wyobrażali sobie wyjazdowy mecz z Siarką Tarnobrzeg w 1/32 finału Pucharu Polski. Trzecioligowiec pokonał "Miedziowych" 3:2. Trener Zagłębia Leszek Ojrzyński nie ukrywał złości na konferencji prasowej.
Leszek Ojrzyński na jednej z konferencji prasowej Zagłębia Lubin
Filip Macuda

Często mówi się, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. W poprzednich latach nie brakowało sensacji i taką mieliśmy też we wtorek (1 września). Siarka Tarnobrzeg pokonała na własnym stadionie Zagłębie Lubin 3:2. Już w 6. minucie gospodarze prowadzili 1:0, bo bramkę samobójczą zapisał na swoim koncie Maciej Urbański. 

Zobacz wideo Marek Citko wspomina gola na Wembley: Czułem, że pokonamy Anglików

Ojrzyński wprost po blamażu. "Przepraszamy kibiców, którzy tu przyjechali"

Do przerwy utrzymał się wynik 1:0, a tuż po wznowieniu gry gospodarze mieli już dwie bramki przewagi. Tym razem na listę strzelców wpisał się Patryk Peciak. W 65. minucie Zagłębie złapało kontakt za sprawą Damiana Michalskiego, ale cóż z tego, skoro w 77. minucie Adrian Kromka podwyższył prowadzenie na 3:1.

W samej końcówce Lubinianie odpowiedzieli golem Arkadiusza Woźniaka z rzutu karnego, ale to było za mało do tego, by doprowadzić choćby do dogrywki.

Trzecioligowiec pokonał Zagłębie Lubin i w taki o to sposób "Miedziowi" już na początku września pożegnali się z Pucharem Polski. Trener Leszek Ojrzyński po zakończeniu spotkania nie szczędził cierpkich słów swojej drużynie. 

- Gratulacje dla Siarki, bo wygrali z drużyną Ekstraklasową. Co prawda my się do tego przyczyniliśmy. Takie błędy nie powinny się zdarzać. Statystyki są po naszej stronie, ale one nie grają. Rywale byli ambitni i odważni, a my panikowaliśmy - powiedział Ojrzyński na konferencji prasowej, cytowany przez media klubowe

- Próbowaliśmy odrobić straty, ale się nie udało. To jest dla mnie bardzo znacząca lekcja. Wystawiliśmy wielu młodych zawodników, a kilku zostało w Lubinie. Liczyliśmy, że ta ekipa, która tu zawitała, da sobie radę. Przepraszamy kibiców, którzy tu przyjechali. Musimy spojrzeć sobie w oczy. Ci, którzy dzisiaj grali, muszą za to odpowiedzieć, trzeba więcej od siebie wymagać. U nas niektórzy się nie popisali i byliśmy dziś za słabi. To jest dla nas wstyd. Trzeba jednak żyć i zobaczymy, co będzie dalej - dodał po chwili. 

Zagłębiu pozostaje już tylko rywalizacja w PKO BP Ekstraklasie. Jak na razie zespół Ojrzyńskiego zajmuje dziewiąte miejsce z dorobkiem ośmiu punktów - wygrał dwa mecze, zremisował dwa spotkania i przegrał jedno. 

Więcej o: