Do tej pory takim zainteresowaniem finał Pucharu Polski rozgrywany na Stadionie Narodowym cieszył się tylko, gdy grała w nim Legia. Okazało się jednak, że mecz Pogoni Szczecin i Wisły Kraków w Warszawie (2 maja) też budzi ogromne zainteresowanie. PZPN potwierdził nam, że wszystkie 48 300 wejściówek szybko trafiło do właścicieli. To, co teraz dzieje się na biletowym rynku wtórnym, to obłęd.
To, że finaliści tegorocznego Pucharu Polski, czyli Pogoń Szczecin i Wisła Kraków mają wierną i dużą grupę fanów, wiadomo nie od dziś. Jednak to jak sprzedały się bilety na organizowany tradycyjnie w środku majówki najważniejszy mecz krajowego pucharu, jest pewnym zaskoczeniem. To, co wokół biletów dzieje się teraz też.
48 300 biletów, może być rekord finału bez Legii
Wystawionych do sprzedaży biletów na tegoroczny finał (2 maja o godz. 16.00) nie ma już od kilku tygodni. Właściwie w kilka dni wyprzedały się dystrybuowane przez kluby kibiców lub same kluby pule dla Wisły i Pogoni. Wynosiły one po 10 tysięcy biletów. Część wejściówek ogólnodostępnych sprzedawanych przez PZPN też znalazła nabywców już do połowy kwietnia, a serwery po ich wystawieniu były przeciążone.