Polski klub ma problem. Dostali wielką obietnicę za rządów PiS

W kwietniu 2023 roku Górnik Łęczna i Lubelski Węgiel Bogdanka podpisały list intencyjny w sprawie przejęcia klubu przez kopalnię. Do tej pory sprawa nie została rozwiązana i wiele wskazuje na to, że na to trzeba będzie poczekać. Wszystko spowodowane jest zmianą władzy, która wpłynie również na działania kopalni. - Nie wycofaliśmy się definitywnie z tego rozwiązania, ale może pojawić się inny pomysł - mówi Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Górnika Łęczna Dawid Osowski w rozmowie z Gol24.pl.

W kwietniu 2023 roku tuż przed meczem Górnika Łęczna z Rakowem Częstochowa w Pucharze Polski łęcznianie ogłosili mocarstwowe plany. Klub wraz ze spółką Lubelski Węgiel "Bogdanka" SA podpisali list intencyjny w sprawie przejęcia akcji pierwszoligowca przez kopalnię. Cała procedura miała zostać domknięta wraz z końcem 2023 roku, ale tak się nie stało. Co dalej z przejęciem pierwszoligowca przez spółkę Skarbu Państwa?

Zobacz wideo Hurkacz trafił najlepiej, jak mógł. "To jest na plus dla Huberta"

Zmiana władzy zniszczy plany Górnika Łęczna? "W kopalni też będą zmiany"

Okazuje się, że wciąż niedokończona sprawa ma związek ze zmianą władzy w Polsce. Polityka oczywiście wpływa także na działania kopalni, która nie uniknie zmian w zarządzie. Te mogą spowodować, że spółka nie będzie chciała przejmować Górnika.

- Zmieniła się opcja rządząca i pewnie u nas w kopalni też będą zmiany. Wstrzymaliśmy się więc z decyzjami, żeby później nikt nam nie zarzucił, że poszliśmy w innym kierunku, niż chciałby nowy zarząd Bogdanki. Nie wycofaliśmy się definitywnie z tego rozwiązania, ale może pojawić się inny pomysł - prezes stowarzyszenia GKS Górnik Łęczna, Dawid Osowski w rozmowie z gol24.pl.

Co oznacza "inny pomysł"? Na razie nie wiadomo, ale w Łęcznej do tematu podchodzą dość ostrożnie. Dlatego też uznali, że nie chcą podejmować decyzji przed zmianami w zarządzie kopalni. - Wykonaliśmy szereg analiz i wstępne wyniki pokazały, że przejęcie Górnika przez kopalnię bardziej by nam zaszkodziło, niż pomogło - mówi prezes klubu Adam Laskowski. 

Lubelski Węgiel "Bogdanka" od lat sponsoruje klub, który powstał przecież przy kopalni, ale przejęcie akcji nie jest tak łatwe. Zwłaszcza że w grę wchodzą grunty, stadion, boiska treningowe, których właścicielem jest stowarzyszenie GKS Górnik, do którego należą sekcja piłki nożnej kobiet, tenisa ziemnego i MMA oraz 90 procent akcji spółki Górnik Łęczna Spółka Akcyjna. 

Na razie nie zlecono wyceny wartości obiektów i nie podjęto decyzji w sprawie spółki. Alternatywą dla zapowiadanego przejęcia klubu przez Bogdankę może być wieloletnia umowa sponsorska. - Wszystko rozbija się o decyzje nowych władz w kopalni, które zapewne niedługo zostaną wybrane. Przekonamy się, czy w strategii rozwoju kopalni znajdzie się związanie z Górnikiem - przyznał Adam Laskowski. 

Decyzje możemy poznać dopiero po 30 stycznia, ponieważ na ten dzień zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki energetycznej Enea, która jest właścicielem LW Bogdanka. Wówczas powinno dojść do zmian w zarządzie kopalni.

Więcej o:
Copyright © Agora SA