Budowę tego stadionu obiecał sam Kaczyński. 300 mln złotych zablokowane?

- Jeżeli będziemy przy władzy, to w przyszłym roku wpiszemy ten stadion do programu inwestycji strategicznych - zapowiadał tuż przed wyborami Jarosław Kaczyński. Chodziło oczywiście o potrzebny Motorowi Lublin nowy stadion żużlowy, o który w mieście walka trwa już od kilku lat. Po stracie władzy przez PiS inwestycja warta 300 mln złotych stanęła pod znakiem zapytania. Nowe informacje w tej sprawie przekazuje WP SportoweFakty.

- W Lublinie jest problem stadionu żużlowego. Władze miejskie sobie z tym nie dają rady. Ja mogę powiedzieć tak: jeżeli będziemy przy władzy, to w przyszłym roku wpiszemy ten stadion do programu inwestycji strategicznych, dofinansujemy i stadion tak bardzo potrzebny powstanie. I tutaj zarówno pan wojewoda - i ja - jesteśmy przekonani, że za chwilę senator, jak i pan za chwilę poseł będą to nadzorować i będą w tym pomagać i to przyniesie sukces. Oni nie potrafią. My potrafimy - mówił 11 października 2023 roku Jarosław Kaczyński. Jego partia przegrała wybory parlamentarne, a nowy obiekt dla mistrzów Polski stanął pod znakiem zapytania. Czy jest szansa, że w ogóle powstanie?

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Jarosław Kaczyński obiecał. Czy powstanie nowy stadion żużlowy w Lublinie?

W zeszłym roku żużlowy Motor Lublin finansowało aż sześć spółek Skarbu Państwa, a złośliwi nazywali mistrzów Polski "klubem Sasina", a więc byłego ministera aktywów państwowych. Politycy PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim obiecali Lublinowi nowy obiekt, ale przegrali wybory parlamentarne. 

Teraz WP SportoweFakty bada sprawę finansowania ewentualnej inwestycji, która miałaby kosztować nieco co najmniej 307 mln złotych. Wiadomo, ze obecnie nowy obiekt jest w fazie projektowania, a potężną kwotę wpisano w budżet na 2024 rok oraz w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2024-2029. Nie oznacza to jednak, że stadion powstanie. 

- Musimy sobie otwarcie powiedzieć, że ten projekt jest tak ambitny, że bez wsparcia zewnętrznego nie uda się go zrealizować. Lublina nie stać, by wyłożyć 300 mln złotych z lokalnego budżetu. Poprzedni rząd dawał gwarancję pokrycia 50 procent kosztów z budżetu państwa. Za konkurentów politycznych nie chcę się wypowiadać, ale każdy może ocenić to sam - powiedział były wojewoda lubelski Lech Sprawka, który nie dostał się do senatu z list PiS-u. 

Teraz wiadomo, że w sprawie stadionu rozmawiać mają minister sportu Sławomir Nitras oraz prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Optymizmu wśród władz miasta ze wschodu polski jest jednak niewiele.

- Budowa hali wielofunkcyjnej z funkcją stadionu żużlowego to inwestycja ważna dla miasta i regionu, dlatego prezydent Krzysztof Żuk będzie rozmawiał z ministrem Sławomirem Nitrasem, by przekonywać go do uwzględnienia tej inwestycji w planach rządowych. Do końca bieżącego roku powinniśmy dysponować kompletną dokumentacją, więc mamy czas na uzgodnienie modelu finansowania. Jak warto podkreślić, rząd PiS, poza obiecywaniem włączenia się w ten projekt, nie wykonał żadnych kroków w tym kierunku, była to jedynie zagrywka polityczna na wybory parlamentarne - przekazała Katarzyna Duma, rzecznik miasta Lublina.

Władze Lublina inwestycję chciałyby sfinansować ze środków zewnętrznych, czyli m.in. "z programów rządowych, z Ministerstwa Sportu czy w formie partnerstwa publiczno-prywatnego". Konkretów na razie nie ma, a decyzję mają zapaść po opracowaniu pełnego projektu. Obecna sytuacja oznacza, że stadion powstanie lub nie - wszystko zależy od finansów. 

Motor Lublin w ostatnich dwóch sezonach wygrywał mistrzostwo Polski, a domowe mecze rozgrywał oczywiście przy Alejach Zygmuntowskich 5 w Lublinie. Stary stadion miejski pozwala klubowi żużlowemu na otrzymywanie jedynie licencji warunkowej na starty w ekstralidze. Ponadto żużlowcy muszą dzielić stadion z piłkarzami czwartoligowego Motoru II Lublin. Zainteresowanie mistrzami Polski jest tak duże, że mieszczący około 10 tysięcy widzów obiekt nie wystarcza, a do tego stadion jest po prostu przestarzały i mało funkcjonalny. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA