Kibice Legii "przemówili" podczas debiutu nowego trenera. Jaśniej się nie da

Legia Warszawa oficjalnie rozpoczęła sezon 2025/2026 od domowego starcia z FK Aktobe w Lidze Europy. Sam rywal nie należał do najbardziej ekskluzywnych, co nie zmienia faktu, że kibice Legii pokazali wprost zarządowi, co o nim myślą. O tym najlepiej świadczą pustki, jakie widzieliśmy na stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Widok pustej "Żylety", zamkniętej przez UEFA, też jest dosyć wymowny.
Trybuny na meczu Legia Warszawa - FK Aktobe
Fot. Aleksander Bernard / Sport.pl

Jeszcze przed dwumeczem z FK Aktobe było jasne, że "Żyleta", a więc trybuna dla najbardziej zagorzałych kibiców Legii Warszawa, będzie zamknięta na domowy mecz z zespołem z Kazachstanu. Poza tym grupa "Nieznani Sprawcy" ogłosiła na początku lipca, że zawiesza do odwołania oprawy i doping na stadionie. Kibice nie kupują też karnetów na nowy sezon. Tak wyglądał obrazek na Łazienkowskiej przy okazji meczu z Aktobe.

Zobacz wideo Łukasz Fabiański potwierdza zainteresowanie Legii Warszawa! "Rozmawiałem z Michałem"

Tak kibice Legii odpowiedzieli Mioduskiemu i spółce. "Gdzie są transfery, Mioduski gdzie są transfery"

Gdy "Żyleta" była w przeszłości zamykana, to kibice kupowali bilety na inne trybuny i stamtąd prowadzili doping. Na meczu z Aktobe tak to nie wyglądało, choć na samym początku kibice skandowali dosyć głośno. Pojawiały się też pojedyncze przyśpiewki w stylu "gdzie są transfery, Mioduski gdzie są transfery". Na kilka godzin przed spotkaniem sprzedano około 12,5 tys. biletów, a więc niewiele ponad połowę dostępnych miejsc. 

"Nieznani Sprawcy" stwierdzili wprost, że nie będą dawali przyzwolenia na "kolejny sezon dziadostwa i przeciętniactwa". "Miarka się przebrała. Drużyna praktycznie nie została wzmocniona. Nie wiemy, co dzieje się z pieniędzmi zarobionymi w Lidze Konferencji. Wpływy z dnia meczowego i kompletów nie zasiliły, jak widać, konta na potencjalne transfery" - czytamy w komunikacie NS. 

Iordanescu liczy na sympatię kibiców. "Są duszą Legii"

Edward Iordanescu mówił na przedmeczowej konferencji, że niebawem zaprezentuje kibicom to, czego oczekują. - Wszędzie na świecie, fani to serce drużyny - w Legii są czymś więcej, czyli jej duszą. Naszym celem jest to, by przekazać im pozytywne wiadomości, dobrze grać. Przyszedłem do Legii, by wygrywać, a nie, żeby narzekać, opowiadać o innych scenariuszach, kadrach, spekulacjach. Jestem tu, by zwyciężać - przekazał trener Legii. 

Zobacz też: Sensacyjny powrót do Lecha Poznań? "Wstępne rozmowy"

"Nieznani Sprawcy" zapowiedzieli, że będą wspierać drużynę na wyjazdach, a protest nie jest wymierzony w piłkarzy. W niedzielę kibice z "Żylety" będą mogli wspierać Legię w Poznaniu podczas meczu z Lechem o Superpuchar Polski.

Więcej o: