Nie do wiary! Sensacja w meczu rywali Jagiellonii. Faworyt poległ w dwie minuty

Jagiellonia Białystok po wywalczeniu historycznego mistrzostwa Polski uzyskała przepustkę do kwalifikacji Ligi Mistrzów. Rozpocznie je od drugiej rundy, w której zmierzy się z lepszym z pary FK Panevezys - HJK Helsinki. Faworytami tej rywalizacji byli Finowie, jednak pierwsze spotkanie zakończyło się sensacyjnym rozstrzygnięciem. W zasadzie wszystko rozstrzygnęło się w ciągu dwóch minut, a faworytom nie pomogła nawet gra w przewadze.

Jagiellonia Białystok w poprzednim sezonie zdobyła pierwsze w swojej historii mistrzostwo Polski, co otworzyło jej drogę do kwalifikacji Ligi Mistrzów. Rozpocznie je od drugiej rundy, w której zmierzy się z mistrzem Litwy FK Panevezys lub mistrzem Finlandii HJK Helsinki (był rozstawiony w losowaniu). Za nami pierwszy mecz, który odbył się na Litwie.

Zobacz wideo Deschamps pod ostrzałem krytyki. "To frustruje. Nie tylko kibiców"

Jagiellonia Białystok czeka na rywala w Lidze Mistrzów. Pierwszy mecz dla FK Panevezys

Pierwszą naprawdę dobrą sytuację stworzyli sobie gospodarze w 13. minucie. Wtedy prawym skrzydłem ruszył Ernestas Veliulis i zagrał wzdłuż bramki HJK. Z piłką nieznacznie minął się z nią Sivert Gussias, który nie mógł uwierzyć w to, że taka szansa przeszła mu koło nosa. Po chwili zrobiło się groźnie pod drugą bramką, lecz jeszcze przed strzałem piłkę wybił jeden z graczy Panevezys.

Kilka minut później mistrzowie Litwy wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne Robert Mazana Veliulis uciekł obrońcom i sprytnym uderzeniem z bliskiej odległości zdobył pierwszą bramkę w tym spotkaniu.

Później bliżej gola byli gracze litewskiego zespołu. Gorąco zrobiło się w okolicach 30. minuty, gdy najpierw groźny strzał z dystansu oddał Cheikhou Dieng, zmuszając do interwencji bramkarza HJK. Ten po chwili musiał wykazać się po raz kolejny, gdyż po rzucie rożnym groźnie główkował Linas Klimavicius. Do przerwy więcej bramek nie padło.

Co za popis FK Panevezys. Wystarczyły im dwie minuty

Pierwszy kwadrans drugiej połowy był niemrawy, ale potem zaczęły dziać się niezwykłe rzeczy. W 64. minucie w polu karnym padł Lucas de Vega i sędzia podyktował dosyć kontrowersyjny rzut karny dla Panevezys - wykorzystał go Nicolas Gorobsov, który mocno uderzył w środek bramki. A niecałą minutę po tym, jak HJK wznowiło grę od środka, straciło następnego gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony z najbliższej odległości trafił Noel Mbo.

Mistrzowie Litwy byli w siódmym niebie, ale w 70. minucie ich sytuacja się skomplikowała. W niegroźnej sytuacji Dieng sfaulował rywala, za co otrzymał żółtą kartkę. A że było to jego drugie takie napomnienie (pierwszą kartkę zobaczył 12 minut wcześniej), to wyleciał z boiska. Mimo to Panevezys dobrze sobie radził i kolejną niezłą sytuację miał Mbo.

Później grające w przewadze HJK dłużej utrzymywało się przy piłce i dążyło do zmniejszenia strat. Jednak nie potrafiło się przebić przez obronę litewskiego zespołu. Ostatecznie nie udało im się strzelić gola, przez co do drugiego meczu przystąpią z bardzo trudnym zadaniem odrobienia trzybramkowej straty. A Litwini są bardzo blisko sensacyjnego awansu.

Pierwsza runda eliminacji Ligi Mistrzów: FK Panevezys - HJK Helsinki 3:0

  • gole: Ernestas Veliulis 17', Nicolas Gorobsov 65' (k.), Noel Mbo 67'

Rewanżowe spotkanie pomiędzy FK Panevezys a HJK Helsinki odbędzie się 16 lipca w Finlandii. Po nim będzie znany rywal Jagiellonii Białystok w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

Kto będzie rywalem Jagiellonii Białystok w drugiej rundzie eliminacji LM?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.