Po wyjazdowej wygranej z TSC w play-offach Ligi Konferencji Europy Jagiellonia Białystok wróciła na krajowe podwórko. W ramach 21. serii gier mierzy się z Motorem Lublin. W obecnej części sezonu każde punkty są na wagę złota w kontekście walki o mistrzostwo.
Pierwszy gwizdek w Białymstoku wybrzmiał o godz. 17:30. Gospodarze otworzyli wynik w 27. minucie, kiedy to do siatki trafił Jarosław Kubicki. Niestety pierwsza połowa nie zakończyła się zgodnie z planowanym czasem.
A to dlatego, że kibice z Lublina urządzili na trybunach pokaz pirotechniczny. Mimo ostrzeżeń spikera w ruch poszły petardy hukowe, po których nad stadionem mistrzów Polski uniósł się gęsty dym. "Sędzia Sylwestrzak po raz drugi przerywa mecz i piłkarze idą do szatni" - informował w mediach społecznościowych Jakub Seweryn ze Sport.pl.
Po kilku minutach obie ekipy wróciły na murawę. Tuż przed przerwą goście zaczęli grać w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Sergio Sampera. Ostatecznie Jagiellonia Białystok wygrała 3:0 i awansowała na pozycję wicelidera ekstraklasy.