Media ogłaszają sensacyjny transfer w Ekstraklasie! To byłby hit

Jacek Zieliński, trener Cracovii, bez względu na wynik w tym sezonie, straci pracę - informuje portal WP Sportowe Fakty. Znany też już jest następca Zielińskiego. Byłby to bardzo ciekawy ruch na ławce trenerskiej w polskiej ekstraklasie.
Jacek Zieliński i Dawid Szulczek
Paweł Małecki

Cracovia w ostatnich tygodniach jest w kryzysie. Po imponującym początku wiosny i efektownej, wysokiej 6:0 (3:0) wygranej u siebie z Radomiakiem, od tamtej pory grała pięć ligowych spotkań i żadnego nie wygrała. Zdobyła w nich tylko cztery punkty i z 28 punktami zajmuje dopiero trzynaste miejsce w tabeli. Nad strefą spadkową Cracovia ma zaledwie cztery punkty przewagi.

Zobacz wideo Kuriozalne pytanie do Lewandowskiego na konferencji. Nie mógł uwierzyć

Hitowy ruch na ławce trenerskiej w ekstraklasie

Wydaje się zatem, że pozycja trenera Jacka Zielińskiego może być zagrożona. 62-latek pracuje w roli trenera Cracovii od listopada 2021 roku. Wtedy zastąpił obecnego selekcjonera reprezentacji Polski - Michała Probierza.

- Według informacji WP SportoweFakty, wygasająca z końcem sezonu umowa 62-latka nie zostanie przedłużona bez względu na to, czy Jacek Zieliński spełni postawione przed nim wymagania, czy nie. Na następcę Zielińskiego w Cracovii wytypowano Dawida Szulczka. Według naszych informacji angaż 34-latka przy Kałuży 1 jest na ostatniej prostej - informuje portal "WP Sportowe Fakty"

Tydzień temu o pracy Zielińskiego wypowiedział się Mateusz Dróżdż, prezes Cracovii.

- Zmiany na tym stanowisku to coś, co nie jest fajne, nie chciałbym tego robić. Trener ma pełne moje zaufanie, ma umowę z Cracovią i ma ją wypełnić do końca sezonu, zgodnie z tym co sobie założyliśmy przed rundą. To jest cel, który wszyscy sobie postawiliśmy. Nie przyjmuję innego wyniku niż zwycięstwo z Widzewem - mówił w rozmowie z Gazetą Krakowską.

Problem jednak w tym, że Cracovia z Widzewem nie wygrała. Mało tego - punkt uratowała dopiero w końcówce spotkania po golu w 89. minucie Michała Rakoczego na 2:2.

Jeśli rzeczywiście Zielińskiego zastąpiłby go 34-letni Dawid Szulczek, to byłby to hitowy ruch na ławce trenerskiej w polskiej ekstraklasie. Szulczek to bowiem jeden z najbardziej utalentowanych szkoleniowców młodego pokolenia.

- Mam taki plik w komputerze i otwieram go raz w tygodniu. To zbiór wartości, które spisywałem, odkąd zostałem asystentem. Lubię na nie zerknąć przed treningiem - mówi Dawid Szulczek, trener Warty Poznań, jednej z rewelacji tego sezonu. W wywiadzie dla Sport.pl tłumaczy, dlaczego usunął z tej listy słowo "detale" i czym zastąpił stwierdzenie "jesteśmy rodziną". A to poniekąd wyjaśnia sukces Warty - pisał Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl w maju ubiegłego roku. 

W ubiegłym sezonie Warta zajęła ósme miejsce, choć długo walczyła nawet o piątą pozycję. W tym sezonie nie idzie już jej tak dobrze. Poznaniacy są dopiero na czternastej pozycji, mają 27 punktów, zaledwie trzy więcej od będącej w strefie spadkowej - Puszczy Niepołomice.

Szulczek jest obecnie drugim najdłużej pracującym trenerem w klubie ekstraklasy (2 lata i cztery miesiące). Dłuższy staż ma tylko Tomasz Tułacz (osiem lat i siedem miesięcy), ale on poprzednie sezony spędził jednak na zapleczu ekstraklasy i w II lidze. Trzecim najdłużej pracującym w ekstraklasie jest... Jacek Zieliński (dwa lata i cztery miesiące).

Więcej o: