Runjaic zrobił to na chwilę przed meczem i wywołał burzę. Teraz się tłumaczy

Igor Strzałek miał wystąpić w podstawowym składzie Legii Warszawa w meczu z Koroną Kielce (1:2) w Pucharze Polski. No właśnie, miał, bo ostatecznie doszło do zmiany i w jego miejsce Kosta Runjaić wystawił Macieja Rosołka. Wychowanek Legii ostatecznie spędził cały mecz na ławce rezerwowych. Jak tę decyzję tłumaczy niemiecki szkoleniowiec? Okazuje się, że to nie był dla niego łatwy wybór. - Długo się zastanawiałem - tłumaczy.

Legia Warszawa pozostaje w grze już tylko na dwóch frontach. Wicemistrzowie Polski odpadli z krajowego pucharu w 1/8 finału po wyjazdowej porażce 1:2 z Koroną Kielce. Zatem zespół prowadzony przez Kostę Runjaicia, poza ekstraklasą, gra jeszcze w Lidze Konferencji Europy, gdzie jest blisko wyjścia z grupy. W ostatniej kolejce Legia potrzebuje co najmniej remisu w domowym starciu z AZ Alkmaar. Mimo klęski w Pucharze Polski trener Runjaić może spać spokojnie i nie straci pracy, o czym poinformował Paweł Gołaszewski z "Piłki Nożnej".

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Runjaić tłumaczy brak Strzałka w Pucharze Polski. "Długo się zastanawiałem"

Przed meczem z Koroną doszło do nietypowej sytuacji. Legia opublikowała skład meczowy w Pucharze Polski na godzinę przed pierwszym gwizdkiem. W nim, wśród zawodników ofensywnych, znajdował się Igor Strzałek. Kilka minut później nastąpiła jednak korekta, a w miejscu Strzałka był Maciej Rosołek. Finalnie Strzałek spędził cały mecz z Koroną na ławce rezerwowych.

Jak tę sprawę postanowił wytłumaczyć trener Runjaić? - Długo zastanawiałem się, czy Igor Strzałek powinien zagrać w pierwszej jedenastce - rozpoczął.

- Spodziewaliśmy się, że mecz będzie bardzo fizyczny. Ostatecznie wystawiłem Rosołka, bo jest lepszy fizycznie i lepiej odnajduje się w poszczególnych strukturach. Igor jest młodym zawodnikiem. Potrzebuje zaufania każdego z nas. Czasami pojawiają się sytuacje, które nie potrzebują większego wyjaśnienia - dodał trener Legii na konferencji prasowej przed ligowym starciem z ŁKS-em. 

Warto dodać, że Strzałek zagrał w ośmiu meczach Legii w tym sezonie, zdobył jedną bramkę, ale przebywał na boisku przez 88 minut.

Sytuacja wychowanka Legii była częstym tematem dyskusji wśród kibiców, zwłaszcza po meczu z GKS-em Tychy (3:0), gdy Legia prowadziła trzema golami w 35. minucie, a Strzałek pojawił się na murawie w 88. minucie.

- Wydaje mi się, że wypowiedzi Runjaicia były dla zachowania równowagi. Bo Igor nasłucha się od ludzi ze swojego otoczenia, którzy klepią go po plecach i mówią, jaki to jest krzywdzony - mówił Jacek Zieliński, dyrektor sportowy Legii w programie "Meczyków".

- W moim przekonaniu Strzałek nie jest jeszcze gotowy na regularną grę. Za kogo miałby grać? Za Josue? - dodał Runjaić w "Prawdzie Futbolu".

Strzałek w drugiej połowie lutego zdecydował się związać na dłużej z Legią. Pomocnik przedłużył kontrakt ze stołecznym klubem do czerwca 2026 roku z opcją przedłużenia współpracy o dodatkowy sezon.

Legia Warszawa w ekstraklasie zajmuje piąte miejsce z 28 punktami i traci dziewięć do prowadzącego Śląska Wrocław.

Więcej o:
Copyright © Agora SA