Zapytali Ancelottiego o ofertę na 500 milionów. Nie mógł się powstrzymać

Carlo Ancelotti na konferencji prasowej przed meczem z Realem Betis został zapytany o najnowsze doniesienia za świata sportu - John Rahm dołączył do LIV Golf League. Rozgrywki te są finansowane przez Arabię Saudyjską. Golfista będzie mógł liczyć na pensję rzędu 500 milionów euro. - Jeśli zaoferują mi 500 milionów, pójdę do Arabii pieszo - zażartował włoski szkoleniowiec "Królewskich".

Saudyjskie pieniądze płynące z Narodowego Funduszu Inwestycyjnego są obecne praktycznie już w każdym globalnym sporcie. Spore zmiany zaszły w golfie, gdzie nastąpiła fuzja Professional Golfers' Association z konkurencyjną ligą LIV Golf z Arabii Saudyjskiej, z którą kontrakt podpisał Jon Rahm. 29-latek jest byłym numerem jeden na światowych listach. 11-krotnie triumfował w zmaganiach PGA Tour. Saudyjczycy zapłacą mu 500 milionów euro, co stanowi jedną z najwyższych pensji w historii sportu.

Zobacz wideo To nie Argentyna jest prawdziwym zwycięzcą mundialu w Katarze

Ancelotti: "500 milionów z Arabii? Pójdę tam pieszo"

Ta informacja została przytoczona na konferencji prasowej Carlo Ancelottiego. 64-letni włoski szkoleniowiec "Królewskich" ma kontrakt tylko do końca sezonu. Pojawiały już się doniesienia o ewentualnym przedłużeniu, lecz jego znane nazwiska pojawia się także w orbicie zainteresowań klubów z Arabii Saudyjskiej czy też reprezentacji Brazylii. Carletto został zapytany, czy podobnie jak Jon Rahm przyjąłby taką ofertę, płynącą z Bliskiego Wschodu.

- Tak, tak, gdyby zaoferowali mi 500 milionów... Nie potrzebuję samolotu, poszedłbym pieszo. Żartuję, każdy wybiera, co chce - stwierdził ironicznie Włoch. - Pieniądze nie są dla mnie ważne, bo od małego nie były ważne dla mojej rodziny. Teraz mam pieniądze, ale najważniejsze jest to, że tutaj czuję się dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Patrzę na teraźniejszość, mam ambitne cele i pieniądze nie są najważniejsze - przyznał Carlo Ancelotti.

Real Madryt w sobotę zmierzy się na wyjeździe z Realem Betis w ramach 16. kolejki La Liga. "Królewscy" są liderem z 38 punktami - tyle samo na swoim koncie ma Girona. Podium zamyka FC Barcelona z 34 punktami. - To będzie trudny mecz, ponieważ oni dobrze radzą sobie u siebie, to solidny i dobrze zorganizowany zespół. Będziemy musieli wycisnąć z siebie wszystko, co w naszej mocy - podsumował.

Więcej o:
Copyright © Agora SA