Wielkie emocje w Mielcu. O zwycięstwie zadecydowała przypadkowa ręka [WIDEO]

Piast Gliwice wygrał 2:0 ze Stalą Mielec w 23. kolejce ekstraklasy. O zwycięstwie drużyny Alaksandara Vukovicia zadecydowała przypadkowa ręka Macieja Wolskiego z 78. minuty spotkania. Po niej sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Patryk Dziczek. Wynik na 2:0 ustanowił Kamil Wilczek. Dzięki zwycięstwu Piast oddalił się od strefy spadkowej.
Piast Gliwice, Stal Mielec
Screen z https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT

23. kolejkę ekstraklasy zainaugurowało starcie Piasta Gliwice ze Stalą Mielec. Obie drużyny wiązały z tym spotkaniem duże nadzieje. Piłkarze Adama Majewskiego liczyli na przełamanie po dwóch porażkach ligowych z rzędu. Z kolei zawodnicy Aleksandra Vukovicia walczyli o utrzymanie - przed piątkowym meczem zajmowali 15. pozycję, a więc tuż nad strefą spadkową. Piątkowe starcie było trzecim spotkaniem obu drużyn w tym sezonie. Poprzednie dwa wygrał Piast - w rundzie jesiennej triumfował aż 4:0, a później 3:0 w 1/16 Pucharu Polski.

Zobacz wideo Premier obiecał kilkadziesiąt hal sportowych. Powstało pięć. Minister wyjaśnia, dlaczego tak mało

Piast Gliwice triumfuje ze Stalą Mielec. O losach rywalizacji zadecydowała przypadkowa ręka

Lepiej ten mecz rozpoczęli piłkarze Piasta. W 10. minucie kapitalną okazję do zdobycia bramki miał Michael Ameyaw. Napastnik obrócił się z piłką na szesnastym metrze i oddał strzał, ale futbolówka minimalnie minęła lewy słupek. Z kolei w 16. minucie do głosu doszli rywale. Adam Ratajczyk opanował piłkę przed polem karnym, zszedł do prawej nogi i posłał płaski strzał z ostrego kąta, ale Polakowi również zabrakło szczęścia - futbolówka wylądowała tuż obok bramki. 

W kolejnych minutach spotkania to piłkarze Piasta stwarzali większe zagrożenie na boisku, mimo że przewagę w posiadaniu piłki mieli rywale. W 36. minucie znakomitą akcję zaprzepaścił Jakub Czerwiński. Najpierw Damian Kądzior dośrodkował z rzutu wolnego wprost na głowę Ariela Mosóra. Ten zgrał piłkę na szóstym metr. Momentalnie dopadł do niej Czerwiński i oddał strzał głową. Tylko że po jego uderzeniu futbolówka odbiła się od poprzeczki.

Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Na początku drugiej partii znów inicjatywę przejęła drużyna Piasta. Kądzior wpadł w pole karne, przechytrzył Marcina Flisa i posłał piłkę w kierunku bramki, ale świetną interwencją popisał się Bartosz Mrozek. 

Później zawodnicy Vukovicia nieco zwolnili, co otworzyło drzwi Stali. Okazje mieli Krystian Getinger oraz Piotr Wlazło, ale za każdym razem brakowało skuteczności i piłka mijała słupek. Jak brzmi powiedzenie "niewykorzystane okazje lubią się mścić". I tak też było w przypadku drużyny z Mielca. 

W 78. minucie Chrapek dograł z prawego skrzydła na czternasty metr, gdzie do uderzenia nożycami złożył się Felix. Piłka ostatecznie minęła słupek, ale to nie był koniec akcji. Okazało się, że po oddaniu strzału piłka przypadkowo trafiła w rękę Macieja Wolskiego. Tym samym po weryfikacji VAR sędzia podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Patryk Dziczek. 

Piast poszedł za ciosem i już w 88. minucie podwyższył na 2:0. Tym razem do siatki Stali trafił Kamil Wilczek. Polak wykorzystał prostopadłe podanie od Grzegorza Tomasiewicza, przyjął piłkę, popędził w pole karne i uderzył w prawy róg nie dając szans Mrozkowi. Ostatecznie duet Dziczek - Wilczek dali trzy cenne punkty Piastowi.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Piast Gliwice - Stal Mielec 2:0

Strzelcy: Patryk Dziczek (80'K), Kamil Wilczek (88')

Dzięki temu zwycięstwu Piast awansował na 12. miejsce w tabeli i mają cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Z kolei Stal pozostała na 9. lokacie, ale drużyny za ich plecami nie rozegrały jeszcze spotkań. W związku z tym na koniec kolejki zespół z Mielca może spaść nawet na 11. pozycję. W kolejnym meczu Piast zmierzy się z Lechem Poznań, a Stal z Legią Warszawa. 

Więcej o: