Polacy za granicą. Galatasaray chce Grosickiego

Cztery bramki i dwie asysty, jakimi Kamil Grosicki popisał się w bieżącym sezonie tureckiej Superligi, nie pozostały niezauważone. O pomocnika Sivassporu, notorycznie ostatnio pomijanego przy powołaniach przez selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudę, rozpoczął właśnie starania Galatasaray Stambuł

A Ty kogo powołałbyś na miejscu Smudy? Dyskutuj na Facebooku - Polska biało-czerwoni ?

Dla tak wielkiego klubu jak Galatasaray nie zdobycie mistrzostwa kraju jest porażką. Klub ze Stambułu ma na swoim koncie aż siedemnaście mistrzowskich tytułów. Choć ostatnio nieco obniżył loty - w ubiegłym sezonie był dopiero ósmy - gra w tej drużynie jest wielkim zaszczytem dla każdego piłkarza, który trafi do ligi tureckiej. Być może wkrótce dostąpi go również Kamil Grosicki, bo jak donosi turecki dziennik "Takvim", 23-letni zawodnik wpadł w oko działaczom trzeciej obecnie drużyny Superligi.

Zdaniem gazety sprawę transferu Polaka omawiano już na zarządzie i wszyscy zgodnie przyznali, że ściągnięcie Grosickiego "byłoby dla klubu dobrym ruchem". Galatasaray ma małe kłopoty w linii pomocy - sprowadzeni latem pomocnicy Colin Kazim-Richards i Albert Riera na razie spisują się poniżej oczekiwań. Dlatego trener zespołu Fatih Terim mowi wprost: - Chcę Grosickiego.

Negocjacje mają się rozpocząć lada dzień.

Gazeta przypomina też słowa "Grosika", który po przyjeździe do Turcji powiedział, że jego "celem jest gra dla jednego z trzech klubów ze Stambułu". Obok Galatasaray w tym mieście grają Besiktas i Fenerbahce, któremu Grosicki strzelił w piątek bramkę.

 

Gdyby transfer doszedł do skutku, nie byłby to pierwszy polski piłkarz grający dla Galatasaray. W latach 1990-1992 w drużynie ze Stambułu występował Roman Kosecki. I to właśnie on na początku roku miał namawiać działaczy Galaty, by bacznie przyglądali się Grosickiemu.

Zobacz jak polska myśl szkoleniowa podbijała inne kraje ?

Więcej o: