Od selekcjonera reprezentacji Hiszpanii do trenera rosyjskiego drugoligowca. Taką drogę przeszedł w swej trenerskiej karierze Robert Moreno. Szkoleniowiec przez lata współpracował z Luisem Enrique. Był jego asystentem, gdy ten prowadził FC Barcelonę, a potem byli też razem w reprezentacji Hiszpanii. Moreno był nawet samodzielnym selekcjonerem w 2019 roku, gdy musiał zastąpić Enrique, jako że ten z przyczyn rodzinnych (jego córka Xana walczyła z rakiem kości, który ostatecznie doprowadził do jej śmierci) zrezygnował. Poprowadził kadrę narodową w dziesięciu meczach (8 zwycięstw, 2 remisy), po czym oddał ją Enrique, gdy ten był gotów do powrotu (choć niechętnie, przez co Enrique nazwał go potem nielojalnym i zakończył współpracę).
Moreno potem pracował samodzielnie jako trener AS Monaco i hiszpańskiej Granady, ale to nie były udane przygody (w Granadzie miał tylko 0,97 pkt na mecz). Mimo to jego kolejny przystanek był szokiem. W grudniu 2023 roku przejął stery w... rosyjskim drugoligowcu PFK Soczi. Gigantyczny regres pod kątem poziomu sportowego, a w dodatku wizerunkowa hańba z uwagi na wojnę na Ukrainie wywołaną przez Rosję. Moreno to jednak nie przeszkadzało. Początek miał świetny i awansował z PFK do rosyjskiej ekstraklasy, ale w niej zupełnie sobie nie poradził. Zwolniono go po siedmiu kolejkach bieżącego sezonu (1 remis, 6 porażek). Co więcej, po wszystkim jeden z działaczy Soczi oskarżył go o nadmierne używanie ChatuGPT w pracy. Mimo niepowodzenia, Moreno o Rosji ma wyłącznie dobre zdanie. W rozmowie z portalem sport24.ru wychwalał mieszkanie tam.
- Niczego nie żałuję. Bardzo się cieszę, że byłem w Rosji. Wspaniali ludzie tam mieszkają. Powtórzę jeszcze raz: Soczi to niesamowite miasto. Rozwinąłem się tam zarówno jako trener, jak i człowiek. W rzeczy samej był to mój drugi dom. Czułem się tam bardzo komfortowo. Lotnisko, plaża, klimat jak w Hiszpanii, przyjaźni i mili ludzie. Miejsce, z którego mam wyłącznie najlepsze wspomnienia. Ogólnie opuściłem Rosję z doskonałymi wspomnieniami jej gościnności oraz tamtejszego piękna - powiedział Moreno. Nie wykluczył też, że kiedyś tam wróci.
- Nigdy nie zamykam drzwi od miejsca, w którym było mi dobrze. Jeśli znajdzie się poważny, ambitny projekt, któremu będę mógł pomóc, wysłucham złożonej mi oferty z radością. Jestem trenerem międzynarodowym, który chce podróżować i poznawać inne kultury. Kolejny rozdział w Rosji z pewnością pomógłby mi się rozwinąć jeszcze bardziej. Choć tylko w rosyjskiej ekstraklasie. W Soczi pracowałem tylko dlatego, że mocno wierzyłem w projekt - stwierdził Hiszpan.