Zobaczył z bliska, gdzie zostanie rozegrany mundial. "Przerażające"

Mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku zbliżają się wielkimi krokami. Kolejne informacje, które pojawiają się w przestrzeni medialnej każą myśleć, że tegoroczny mundial może być spektakularną klapą organizacyjną. - To przerażające - komentuje ceny za przejazdy komunikacją miejską w Stanach Zjednoczonych Asbjoern Slettemark na łamach "Dagbladet".
Stadion MetLive Stadium w New Jersey czeka już na mundial
Fot. Bing Guan / REUTERS

Choć Polacy nie zagrają na tegorocznym mundialu, to z całą pewnością znajdzie się masa polskich kibiców, którzy z zaciekawieniem będą śledzić jego losy. Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk - tym razem te trzy państwa będą gościć najlepsze reprezentacje świata, których po raz pierwszy w fazie grupowej wystąpi aż 48.

Zobacz wideo Żelazny o Lewandowskim: Robert jest dogadamy z Flickiem

.Jedną z powracających na międzynarodową arenę kadr jest Norwegia. "Lwy" po raz ostatni grały na dużym turnieju w 2000 roku - wówczas na Euro w Belgii i Holandii odpadli już na etapie fazy grupowej. Ostatni mundial z kolei zaliczyli dwa lata wcześniej we Francji, gdzie dotarli do 1/8 finału. Lata posuchy zdają się jednak mieć swój kres - zwłaszcza że piłkarsko tak dobrze u Norwegów nie było od wielu lat.

W grupie I jednak Erling Haaland i spółka nie będą mieli prostego zadania. W grudniowym losowaniu trafili na Francję i Senegal, a po barażach interkontynentalnych dołączył do nich Irak. Swoje spotkania piłkarze ... rozegrają na dwóch stadionach - Gillette Stadium w Foxborough oraz na MetLife Stadium w East Rutherford.

"To przerażające". Ceny, stadiony i ruch drogowy skazują mundial na porażkę

Na temat drugiego obiektu, będącego również areną finału mundialu, w niepochlebnych słowach wypowiedział się mieszkający od lat w USA Norweg Asbjoern Slettemark na łamach "Dagbladet". Jego reakcja mówi jasno - kibice nie będą czuć się tam dobrze.

- Jest tu dosyć nieprzyjemnie. Jedyna rzecz przyciągająca na ten stadion to fakt, że Norwegia tutaj zagra - stwierdził. Jak poinformowała kilka dni temu federacja NTB, Norwegowie zmierzą się w New Jersey także towarzysko z Marokiem.

- Dojście na ten stadion jest po prostu niemożliwe. To niebezpieczna droga do przejścia, nieprzeznaczona do spacerów. To obszar przeznaczony do jazdy samochodem - zaznaczył. Podobnie sprawa się ma w przypadku stadionu w Bostonie, który jest jednym z najgorszych miast w USA pod kątem ruchu drogowego.

Sporo uwagi Slettemark poświęcił także cenom za transport publiczny. Te wskoczyły na absurdalnie wysoki poziom. Bilety na pociąg zmierzający na MetLife Stadium będą kosztować około 150 dolarów w obie strony, a autobusowe - 80 dolarów. To ponad 1000% więcej, niż tradycyjne ceny. Jeśli chodzi o bilety na Gollette Stadium w Foxborough z Bostonu, będą kosztować 75 dolarów za podróż w obie strony. Przejazd autobusem z kolei będzie kosztować 95 dolarów.

- Myślę, że to absolutnie przerażające, ale niezbyt zaskakujące, gdyż u podstaw stoi ultra-kapitalistyczna filozofia. FIFA jest chciwą organizacją, która nie myśli o niczym innym poza zarobieniem jak największej ilości pieniędzy na wydarzeniu - podkreślił.

- Zawsze jest jakaś usterka pociągów, które odjeżdżają z Penn Station. Zdałem sobie sprawę z tego, że może być bardzo chaotycznie, a w dni meczowe zamkną Penn Station dla dojeżdżających kibiców - przewiduje Slettemark.

- W dniu meczowym norwescy kibice powinni przygotować się na to, że to będzie dzień podróży i logistyki. Gdybym miał iść na mecz, skupiłbym się na tym, aby dotrzeć na stadion i przygotować się na to, że po wejściu zapłacę 250-300 koron za sprzedawane tam piwo - dodał na koniec.

Mistrzostwa świata rozpoczną się 11 czerwca i potrwają do 19 lipca. Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie w Meksyku na Estadio Azteca pomiędzy Meksykiem a RPA, a jego początek zaplanowano na godz. 21:00.

Zobacz też: Kluczowe wieści dla Barcelony. "Priorytetowo traktują transfer"

Więcej o: