Reputacja Neymara w ciągu kilku ostatnich miesięcy regularnie podupada. Wiele wskazuje na to, że Carlo Ancelotti pominie go przy okazji powołań na tegoroczny mundial, a do tego 34-latek wzbudza kolejne kontrowersje w lidze brazylijskiej. Kibice powoli zaczynają mieć go dosyć - z wzajemnością.
Kilka dni temu Neymar pokłócił się z fanami przy okazji spotkania przeciwko Deportivo Recoleta (1:1). Gdy piłkarze Santosu schodzili z murawy, jeden z kibiców ze strefy VIP określił Neymara mianem "rozpieszczonego". A ten nie pozostał mu dłużny.
- Ja jestem rozpieszczony? Ja tu daję z siebie wszystko! Szanuj mnie! Mam robić wszystko? Zamknij się! Powinieneś był więcej trenować. Jesteś grubiutki, k***a! - wykrzyczał skrzydłowy.
I choć Neymar przeprosił za swoje zachowanie w mediach, to ta historia ma ciąg dalszy. W niedzielę 19 kwietnia Santos mierzył się z Fluminense i przegrał 2:3 po bramce straconej w 86. minucie spotkania. 34-latek z kolei został wygwizdany przez fanów, co spowodowało u niego wymowną reakcję.
Były piłkarz FC Barcelony czy PSG zakrył uszy i wykonał gest drapania się po nich. Następnie udał się do tunelu. W nocy z niedzieli na poniedziałek Neymar dolał oliwy do ognia i zamieścił na portalu X tweet, który zgromadził już ponad 3 miliony wyświetleń.
- Nadszedł dzień, w którym muszę wyjaśnić drapanie się po uszach. Ludzie, szczerze mówiąc, przesadzacie i przekraczacie granice. To zbyt smutne, że trzeba z tym żyć! Nie ma człowieka, który by to zdzierżył - napisał.
To wywołało kolejną lawinę negatywnych i szyderczych komentarzy pod adresem Neymara. Brazylijczycy raczej nie będą popierać powołania dla gwiazdora na nadchodzący mundial. Ale ostateczna decyzja należy do Carlo Ancelottiego.
Zobacz też: Stanowcza reakcja. Oto co czeka tych, którzy atakują trenerkę Unionu