Tak Boniek skomentował debiut Vukovicia w Widzewie

W piątek 7 marca Aleksandar Vuković zadebiutował na ławce trenerskiej Widzewa Łódź. W swoim pierwszym spotkaniu jego podopieczni sprawili sobie i kibicom miłą niespodziankę, pokonując mistrzów Polski, Lecha Poznań 2:1. Jak ten pojedynek ocenił Zbigniew Boniek, legenda łódzkiego klubu?
Zbigniew Boniek
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=mX9klBNYHmM

Aleksandar Vuković zastąpił na stanowisku trenera Widzewa Łódź zwolnionego 5 marca Igora Jovicevicia, który pracował z drużyną od 15 października 2025 roku. Vuković w swojej karierze trenerskiej pracował na różnych szczeblach w Legii Warszawa oraz w latach 2022-2025 był pierwszym szkoleniowcem Piasta Gliwice.

Zobacz wideo Władimir Semirunnij z historycznym brązowym medalem łyżwiarskich MŚ w wieloboju

Wymarzony początek Vukovicia w Widzewie

Serb rozpoczął swoją pracę w Łodzi od bardzo trudnego przeciwnika, jakim był Lech Poznań. Choć wynik spotkania otworzyli mistrzowie Polski, to Widzew przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę i zanotował pierwsze zwycięstwo od 14 lutego. Choć zdobyte trzy punkty nie pozwoliły im opuścić strefy spadkowej, to pozwoliły na poprawienie nastrojów w klubie. Po bardzo słabej rundzie jesiennej zespół został wzmocniony transferami za grube miliony, lecz nie miało to przełożenia na poziom sportowy. Zwycięstwo nad Lechem pozwoliło zapalić "światełko w tunelu" w kontekście walki o utrzymanie.

Boniek dostrzega zmiany w grze Widzewa

Legenda Widzewa, były prezes PZPN Zbigniew Boniek podzielił się swoimi spostrzeżeniami po pierwszym meczu Widzewa pod wodzą Vukovicia w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale "Prawda Futbolu".

- Było to spotkanie bardzo dobre i wyrównane, w którym Lech zagrał bardzo dobry mecz. Natomiast Widzew zagrał zupełnie inaczej, niż do tej pory na wiosnę. Widziałem w ich grze niesamowite poświęcenie, liczne powroty czy podwajanie krycia. Widzew wyszarpał to zwycięstwo swoją ambicją - komentował Boniek.

Był piłkarz m.in. Juventusu dostrzegł nadzieję dla łódzkiego klubu w związku z pojawieniem się nowego trenera. - Nowy trener zawsze wprowadza nowego ducha i to w pierwszym meczu tak funkcjonowało. Na pewno to zwycięstwo spowoduje, że ich szatnia oraz optymizm będzie inny, chociaż zarówno Widzew jak i Legia powinny dziękować Arce Gdynia, że wygrała mecz z Wisłą Płock, gdyż w przeciwnym razie dystans do czwartej drużyny strasznie by się zwiększył. Zwycięstwo nic nie zmieniło w kontekście walki o utrzymanie, ponieważ gdyby dziś się skończyły rozgrywki to zarówno Legia, jak i Widzew spadają do I Ligi - kontynuował.

Zobacz też: "Tehrangeles" już czeka na Iran. Tak może wyglądać mundial w USA

Parada "stadiony świata". Były prezes PZPN pod wrażeniem bramkarza gospodarzy

Były prezes PZPN docenił także kapitalną interwencję bramkarza Widzewa, Veljko Ilicia, który uratował zwycięstwo gospodarzy broniąc uderzenie Skrzypczaka w doliczonym czasie gry drugiej połowy. - Interwencja Ilicia w bodajże 93. minucie spotkania to był prawdziwy majstersztyk, stadiony świata. To była interwencja, która zmieniła całe oblicze Widzewa. Dla mnie to jest interwencja kolejki, która dała zespołowi możliwość wejścia z optymizmem w nowy tydzień - ocenił.

Zbigniew Boniek odniósł się także do osoby Aleksandara Vukovicia. - Podobał mi się Vuković, bo nie było po tym spotkaniu polewania wodą w szatni i innego wariactwa, tylko było spokojnie, a więc słowa, że wygraliśmy panowie mecz, mieliśmy trochę szczęścia, ale gramy dalej, bo jeszcze jest przed nami daleka droga. Właśnie od tego jest trener, bo piłkarze mogą się cieszyć, a kibice tym bardziej. Natomiast trener jest od tego, by zrobić wszystko tak, aby funkcjonowało jak należy - przyznał 70-latek.

W ocenie Bońka zmiana szkoleniowca była dobrym ruchem ze strony włodarzy Widzewa. - Oceniam tę zmianę bardzo dobrze. Nie wiem na ile prawdy jest w tym, że szefowie byli w kontakcie z Czesławem Michniewiczem, ale wiem, że wybór Vukovicia był trafiony. Trochę spóźniony, ale dobry - zakończył.

Kolejny mecz Widzewa Łódź pod wodzą Aleksandara Vukovicia odbędzie się 15 marca. Tym razem Łodzianie udadzą się do Gdyni, gdzie zmierzą się z tamtejszą Arką. Klub z Trójmiasta zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce (15.) w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 29 punktów, natomiast Widzew zgromadził na swoim koncie 27 punktów i jest 17. W przypadku porażki, Arka może znaleźć się w strefie spadkowej. Ten mecz może mieć ogromny wpływ na to, kto znajdzie się na koniec sezonu w strefie spadkowej.

Więcej o: