Iga Świątek ma jasny cel - powtórzyć sukces z 2022 i 2024 roku. To wtedy triumfowała w WTA 1000 w Indian Wells. I jak na razie jest na dobrej drodze, by tego dokonać. W drugiej rundzie nie bez problemów, ale jednak pokonała Kaylę Day, a następnie rozprawiła się z Marią Sakkari. Tym samym udanie zrewanżowała się Greczynce za ostatnią porażkę z Dohy. Teraz przed Polką kolejne spore wyzwanie - mecz z tegoroczną triumfatorką z Kataru.
O ćwierćfinał Świątek zawalczy z Karoliną Muchovą, z którą miała okazję mierzyć się już pięciokrotnie w karierze. Tylko w pierwszej konfrontacji uległa Czeszce (w 2019 roku). W kolejnych górą była już nasza rodaczka. Jakie ma nastawienie przed nadchodzącym pojedynkiem? To był jeden z tematów na konferencji prasowej w Kalifornii.
- Odniosłaś sukcesy w starciach z kolejną przeciwniczką, Karoliną Muchovą. Czego spodziewasz się po tym meczu? - zapytał jeden z dziennikarzy, na co Świątek błyskawicznie odpowiedziała. - Cóż, sposób w jaki zacząłeś to pytanie... nie chcę niczego oczekiwać. Tak, bilans bezpośrednich starć może i jest po mojej stronie, ale pamiętam wszystkie mecze, które z nią rozegrałam - czasami byłam w dołku, na przykład w trzecim secie - podkreślała, dając do zrozumienia, że nie były to dla niej łatwe spotkania.
W kolejnych minutach Świątek komplementowała rywalkę. - Jest niesamowitą zawodniczką i zazwyczaj grałyśmy naprawdę wyrównane mecze. Będzie ciężko i jestem gotowa na walkę. Szczerze mówiąc, uwielbiam grać przeciwko niej. Uwielbiam też oglądać Karolinę. Tak, po prostu miło jest widzieć kogoś, kto gra tak inteligentnie i płynnie. Jest jak kobiecy Roger [Federer, przyp. red.] - mówiła.
Zobacz też: Skandaliczne zachowanie Andriejewej w Indian Wells.
Mecz Igi Świątek z Karoliną Muchovą zaplanowano na środę 11 marca. Godzina jego rozpoczęcia nie jest jeszcze znana. Zwyciężczyni tego pojedynku zmierzy się z Kateriną Siniakovą lub Eliną Switoliną. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z 1/8 finału na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.