Nieprawdopodobny występ Bogusza! To już 20. gol! "Polish power"

Kolejny błysk Mateusza Bogusza w tym sezonie MLS! Reprezentant Polski pokazał klasę i strzelił gola dającego Los Angeles FC zwycięstwo nad Vancouver Whitecaps 1:0, a co za tym idzie awans do półfinału Konferencji Zachodniej. Nasz reprezentant pokazał w tej akcji niesamowite przyspieszenie oraz zimną krew. Zasłużył tym samym na miano gracza meczu, a po wszystkim pogratulował mu sam Olivier Giroud.
Mateusz Bogusz
fot. Screen: https://x.com/MLS/status/1855113995897761843

Los Angeles FC przystępowali do rywalizacji z Vancouver Whitecaps jako zdecydowani faworyci. Wygrali bowiem rundę zasadniczą Konferencji Zachodniej, tymczasem zespół z Kanady do play-off dostał się poprzez wygrany baraż z Portland Timbers. Jednak rzeczywistość okazała się nie być taka prosta dla drużyny z "Miasta Aniołów". Pierwszy mecz u siebie wygrali co prawda dość pewnie 2:1. Ale już w Vancouver zostali niespodziewanie rozbici 0:3 i musieli rozegrać decydujące spotkanie, ponownie w Los Angeles (rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw).

Zobacz wideo Real Madryt po prostu się skompromitował! Absolutna żenada. Histeria

LAFC musiało wygrać. Whitecaps przez godzinę dzielnie się bronili

Waga spotkania była zatem ogromna, bo brak awansu byłby gigantyczną porażką ubiegłorocznych wicemistrzów kraju. Kanadyjski zespół nie miał jednak zamiaru niczego ułatwiać i stawił LAFC zdecydowany opór. Żadna z drużyn nie była w stanie złamać rywala przez godzinę meczu, aż w końcu w 62. minucie sprawy w swoje nogi wziął Mateusz Bogusz. 

Mateusz Bogusz potwierdził, dlaczego jest gwiazdą. MVP!

Reprezentant Polski wykorzystał błąd jednego z graczy rywali, który głową przypadkowo podał w jego stronę. Bogusz dopadł do piłki przed obrońcami Whitecaps i na pełnej prędkości minął efektownie defensywę przeciwników, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem Yohei Takaoką pokazał mnóstwo zimnej krwi i precyzyjnym strzałem posłał futbolówkę do siatki. Dał swej drużynie bezcenne prowadzenie. - Polish power! - wykrzyczał po tym golu komentator. 

Prowadzenie, które LAFC dowiozło do samego końca. Bogusz strzelił już szesnastego gola w tym sezonie MLS (a dwudziestego w ogóle, biorąc pod uwagę inne rozgrywki) i został bohaterem, a jego drużyna awansowała do półfinału Konferencji Zachodniej. Po meczu Polak celebrował m.in. z samym Olivierem Giroud, który jest piłkarzem LAFC od lipca tego roku. Doceniła go też sama liga, jako że został on wybrany zawodnikiem meczu. W pełni zasłużenie zresztą, bo potwierdził po raz kolejny, iż potrafi być kluczowy dla drużyny także w tych najważniejszych momentach.

W półfinale gracze z Los Angeles zmierzą się z Seattle Sounders, którzy ograli dwukrotnie Houston Dynamo (1:0 i 2:1). Błysk Bogusza może cieszyć Michała Probierza, jako że powołał go na listopadowe mecze Ligi Narodów z Portugalią (15 listopada) oraz Szkocją (18 listopada).

Więcej o: