Ten mecz był ustawiony!? Absurd w Lidze Narodów

Wtorkowy wieczór był dniem cudów w piłkarskiej Lidze Narodów kobiet. W ostatniej kolejce o triumf w grupie A walczyły reprezentacje Anglii i Holandii, które mierzyły się kolejno ze Szkocją i Belgią. W trakcie obu spotkań doszło do skandalicznych wydarzeń. Bramki dla poszczególnych drużyn padały dokładnie wtedy, kiedy były potrzebne. Najbardziej absurdalna była postawa Szkotek, które za wszelką cenę starały się... przegrać jak najwyżej.

We wtorek o godz. 20:45 rozpoczęły się dwa mecze ostatniej kolejki grupy A w kobiecej Lidze Narodów, podczas których Angielki zmierzyły się ze Szkotkami, a Holenderki z Belgijkami. Były to szczególnie ważne spotkania dla reprezentacji Anglii i Holandii, które przed rozpoczęciem obu starć miały taką samą liczbę punktów i remisowy bilans bezpośrednich meczów, przez co obie kadry walczyły o pierwsze miejsce w swojej dywizji. Wygranie grupy wiąże się z awansem do półfinału rozgrywek. Jest to również jedyna droga na kwalifikację do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Szkotki przegrały 0:6, ale "to nie wystarczyło". Kuriozalne sceny w kobiecej Lidze Narodów

Regulamin jest dosyć jasny: oprócz Francuzek, które będą gospodyniami, w letnich IO udział wezmą tylko dwie najlepsze kobiece reprezentacje rywalizujące w Lidze Narodów. W rywalizacji Angielek i Holenderek o pierwsze miejsce w grupie A nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół. Na igrzyskach wystąpi reprezentacja Wielkiej Brytanii, czyli kadra łącząca Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północną. Szkotki były już pewne zajęcia ostatniej lokaty w grupie, przez co w starciu z Angielkami opłacało im się przegrać jak najwyżej, aby umożliwić koleżankom wygranie grupy. Wówczas miałby szansę na udział w IO.

Reprezentacja Szkocji próbowała wcielić w życie ten chytry, kuriozalny plan. Już po pierwszej połowie Anglia prowadziła 4:0, a w drugiej części dwie bramki dołożyły Fran Kirby oraz Lucy Bronze. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:0. Równolegle rozgrywał się mecz pomiędzy Belgią a Holandią, która także miała szanse na zajęcie pierwsze miejsca w grupie. Gdy Angielki wygrywały 6:0, Holenderkom do awansu było potrzebne zwycięstwo 4:0. I tak też się stało. Dwie ostatnie bramki padały kolejno w pierwszej i piątej minucie doliczonego czasu gry. Cóż za przypadek.

Obie sytuacje były niedorzeczne. Ostatecznie reprezentacja Holandii poprzez bilans bramkowy (14:6) rzutem na taśmę wyrzuciła Anglię, która pomimo wygranej 6:0 zajęła drugie miejsce w grupie A z bilansem 15:8. Najwidoczniej piłkarki ze Szkocji mogły bardziej "postarać" się o to, aby koleżanki trafiały do ich bramki częściej. Wtedy przebiegły plan obu kadr na występ na igrzyskach mógłby zostać zrealizowany. Finalnie w najlepszej czwórce piłkarskiej Ligi Narodów kobiet znalazły się Niemki, Francuzki, Holenderki i Hiszpanki. Losowanie półfinałów odbędzie się 11 grudnia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA