Litwini piszą o kibicach Lecha. Tak zachowywali się na mieście

Nawet 1400 kibiców Lecha Poznań miało pojawić się w czwartek w Kownie, by wspierać drużynę Johna van den Broma w meczu II rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. "Uniknięto większych incydentów" - poinformowały litewskie media.

W czwartek Lech Poznań pokonał 2:1 Żalgiris Kowno i pewnie awansował do III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Pewnie, bo w pierwszym spotkaniu w Poznaniu drużyna Johna van den Broma wygrała 3:1. 

Zobacz wideo Marciniak sędziował w IV lidze. "Bałem się, że swoją osobowością zabije ten mecz"

W czwartek bramki dla Lecha zdobyli Filip Marchwiński oraz Adriel Ba Loua. Zwycięstwo poznaniaków powinno być wyższe. Powinno, jednak w 82. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Artur Sobiech. Piłka po uderzeniu napastnika odbiła się tylko od słupka.

W czwartek w Kownie pojawiło się grubo ponad tysiąc kibiców z Polski. Fani Lecha spotkali się w mieście i wspólnie przeszli na stadion, na którym rozegrany został mecz. "Przed 17:00 pod katedrą na Placu Niepodległości zgromadziło się już wielu kibiców Lecha. Byli oni bacznie obserwowani przez policję" - relacjonował portal lrytas.lt.

I dalej: "Wkrótce kibice ruszyli w kierunku stadionu. Na krótko zamknięto ruch na skrzyżowaniu Alei Witolda i Alei Wolności, gdzie Polacy demonstracyjnie przykucnęli, by 'odpocząć' i odśpiewali kolejną pieśń. Poszczególni mężczyźni byli dość agresywni i dawali znać dziennikarzom o wrogim nastawieniu, ale generalnie marsz przebiegł sprawnie. Uniknięto większych incydentów".

1400 kibiców Lecha w Kownie

"Armia przyjezdnych kibiców rozpoczęła pochód głośnymi okrzykami, ale dotarła na stadion znacznie później. Podczas pochodu nie doszło do większych incydentów. W związku z przybyciem kibiców Lecha porządek w Kownie był monitorowany przez wzmocnione siły bezpieczeństwa. Litewscy policjanci współpracowali z polskimi funkcjonariuszami, którzy eskortowali kibiców" - to z kolei relacja portalu kauno.diena.lt.

Według portalu 15min.lt do Kowna przyjechało między 1200 a 1400 kibiców z Polski. Według informacji tego samego portalu w czasie pochodu doszło do incydentu. "Kilku fanów poznańskiej drużyny było bardzo niezadowolonych z uwagi obecności jednego z operatorów. Na szczęście kopnięcie mężczyzny, który rejestrował pochód, nie było celne. Niestety nie udało się uniknąć poprawki pięściami" - czytamy.

Nagranie z pochodu kibiców Lecha znalazło się w sieci. Widać na nim, że przejście z centrum miasta na stadion odbyło się w spokoju.

W III rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy Lech zagra ze Spartakiem Trnava.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.