Trwa wzmacnianie Lechii Gdańsk kosztem mistrza Łotwy Valmiery. Do pierwszoligowca w ostatnich dniach dołączyli już dwaj pomocnicy - Bośniak Rifet Kapić i Ukrainiec Iwan Żelizko, ale to nie koniec. Teraz dojdzie do poważnego wzmocnienia ofensywy.
Wszystko dlatego, że już przesądzone jest, że piłkarzem Lechii Gdańsk zostanie najlepszy obecnie piłkarz ligi łotewskiej - Kolumbijczyk Camilo Mena.
22-letni skrzydłowy, który w zeszłym sezonie łotewskiej Virsligi strzelił 14 goli i zaliczył 14 asyst, a wiosną był wypożyczony do Jagiellonii Białystok, już przebywa w Gdańsku i w piątek ma podpisać czteroletni kontrakt z Lechią.
Temat przez kilka dni był w zawieszeniu, gdyż Mena przez cały czas był na radarze Rakowa Częstochowa, nawet pomimo kolejnych wzmocnień ofensywnych mistrza Polski. Kolumbijczyk miał regularny kontakt z trenerem Dawidem Szwarga i dyrektorem sportowym Robertem Grafem. Raków chciał Menę, Mena chciał do Rakowa, tym bardziej że nie chciał grać w I lidze.
Ale koniec końców będzie to robił. Raków nie chciał spełnić żądań finansowych właściciela Valmiery Ralpha Oswalda Isteneggera, podczas gdy Lechia ze względu na koneksje właścicielskie tego zrobić po prostu nie musiała. Na Łotwie mówią wprost, że Lechia i Valmiera mają tego samego właściciela - właśnie Isteneggera. A każdy kolejny transfer z Valmiery do Gdańska tylko to potwierdza, bo inaczej Austriak nie miałby żadnego interesu w wysyłaniu i wręcz przymuszaniu swoich najlepszych piłkarzy do przeprowadzki do Trójmiasta.
Dodajmy, że to pewnie też nie będzie ostatni transfer Lechii z mistrza Łotwy. Jak informował portal Weszło, kolejnym zawodnikiem tej drużyny na celowniku gdańszczan jest 24-letni prawy obrońca, Łotysz Alvis Jaunzems. Lechia powinna też pozyskać 21-letniego stopera Benfiki Lizbona, Słoweńca Amira Feratovicia.
Camilo Mena będzie ósmym letnim transferem Lechii Gdańsk. Oprócz Żelizki i Kapicia z Valmiery, kontrakty z Lechią podpisali Luis Fernandez (Wisła Kraków), Miłosz Kałahur (Resovia), Dawid Bugaj (SPAL), Bohdan Sarnawskyj (Krywbas Krzywy Róg) i Jakub Sypek (Widzew Łódź).