Chwile grozy legendy kadry Holandii. Trafił do szpitala. Jest pierwsza diagnoza

Marc Overmars, były piłkarz m.in. Arsenalu, Barcelony i reprezentacji Holandii, w nocy z czwartku na piątek trafił do szpitala z powodu łagodnego udaru. Royal Antwerp, gdzie obecnie pracuje jako dyrektor sportowy, poinformował, że na ten moment jego stan jest dobry.

Marc Overmars to jeden z najbardziej znanych holenderskich piłkarzy przełomu XX i XXI wieku. W 1995 roku w barwach Ajaxu Amsterdam wygrał Ligę Mistrzów, później przez kilka lat grał w Arsenalu oraz FC Barcelonie. W reprezentacji Holandii występował w latach 1993-2004, dwukrotnie dotarł z nią do półfinału mistrzostw Europy.

Zobacz wideo Dariusz Szpakowski o polskiej piłce. "Skończmy z tym polskim piekiełkiem"

Marc Overmars trafił do szpitala z łagodnym udarem. "Obecnie ma się dobrze"

Po zakończeniu kariery Overmars został działaczem, w lipcu 2012 roku objął stanowisko dyrektora sportowego w Ajaksie Amsterdam, gdzie pracował do lutego 2022 r. Miesiąc później został zatrudniony w tej samej roli w Royal Antwerp. 

W piątek, 30 grudnia belgijski klub poinformował, że w minionej nocy Overmars trafił do szpitala. "Ostatniej nocy dyrektor sportowy Marc Overmars źle się poczuł i został przyjęty do szpitala z łagodnym udarem. Obecnie Marc ma się dobrze, ale przez jakiś czas będzie musiał odpoczywać. Marc i jego rodzina skupiają się na jego powrocie do zdrowia i nie chcą udzielać komentarza" - napisano na koncie klubu na Twitterze.

Overmars już w trakcie kariery nierzadko miewał problemy ze zdrowiem. W 2004 r., w wieku 31 lat, ogłosił zakończenie kariery. Decyzję tę podjął po konsultacjach z lekarzami, którzy po kontuzji kolana odradzali mu dalszą grę. Z czasem udało mu się wrócić na boisko, grał w holenderskich Go Ahead Eagles (2008/09) i SV Epe (2010/11).

Royal Antwerp najbliższy mecz zagra w sobotę 7 stycznia, gdy w zmierzy się z Gentem. Po 18 kolejkach ma w dorobku 36 punktów i zajmuje trzecie miejsce w lidze belgijskiej.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA