IRC. Tragiczne zakończenie Rajdu Barum

Na 13. odcinku specjalnym auto czeskiej załogi Vaclav Kopacek/Tomas Singer wypadło z trasy i uderzyło w grupę ludzi. Jeden z kibiców zginął, dwóch zostało rannych. Z powodu wypadku rajd przerwano przed ostatnim odcinkiem. Wygrał Fin Juho Hanninen (Skoda Fabia S2000).

W Subaru Imprezie Czecha doszło do awarii, przez którą auto wyleciało z trasy na lewym zakręcie przy wyjeździe z lasu Zlutavskiego w okolicach Halenkovic. Samochód obrócił się kilkukrotnie, uderzył w grupę kibiców stojącą daleko od trasy i wylądował dopiero w polu. Na miejsce natychmiast przyjechało pogotowie, niestety obrażenia 50-letniego mężczyzny okazały się śmiertelne. Drugi raniony kibic został opatrzony.

Z powodu wypadku przerwano odcinek 13. odcinek Halenkovice 2 i odwołano ostatni odcinek Majak 2. Podczas wypadku czołówka rajdu pokonywała już 14 odcinek, ale jego wyniki zostały anulowane. Rajd wygrał Fin Juho Hanninen, przed Czechami Romanem Krestą i Tomasem Kostką (wszyscy jechali Skodą Fabią S2000). Najlepszy z Polaków Michał Sołowow (Peugeot 207 S2000) zajął 9. miejsce tuż za mistrzem i aktualnym liderem klasyfikacji IRC, Norwegiem Andreasem Mikkelsenem (Skoda Fabia S200).

Hanninen wykorzystał słabość faworytów

Asfaltowy Rajd Barum był eliminacją cyklu IRC, mistrzostw Europy i mistrzostw Czech. Eliminacja słynie z trudnych, szybkich odcinków. W tym roku dodatkową trudnością były zmienne i nieprzewidywalne warunki atmosferyczne. Podczas prologu padało, choć miało być sucho. Pierwszego dnia wybór opon można było rozstrzygnąć przez losowanie, bo pogoda i nawierzchnia zmieniały się co odcinek. Drugiego dnia miało być łatwiej, ale nietypowa trasa i kapryśna pogoda znów okazały się dla załóg mieszanką ciężkostrawną, nie radzili sobie z nią nawet faworyci. Kierowcy pytani o wrażenia z odcinków najczęściej używali słowa "tricky" (ang. zaskakujący, nieprzewidywalny, podstępny).

Decydująca dla wyników rajdu okazała się pierwsza niedzielna pętla. Przed 10. odcinkiem specjalnym różnica między pierwszą trójką wynosiła nieco ponad 11 sekund. Przed kierowcami pozostawało sześć oesów łatwiejszych technicznie, za to bardzo szybkich. W lasach wokół Kudlovic najlepsi kierowcy mknęli ze średnią prędkością ponad 105 km na godzinę.

Jako pierwszy z walki o mistrzostwo odpadł Andreas Mikkelsen. Mistrz IRC na odcinku w Halenkovicach dwukrotnie przebił oponę, wypadł z trasy i stracił ponad 4,5 minuty. - Spróbujemy powalczyć o jakieś dobre miejsce - wymamrotał zrezygnowany Norweg na mecie 11. odcinka.

Niedługo potem na metę wpadł uśmiechnięty od ucha do ucha Juho Hanninen (Skoda Fabia S2000). Fin śmiał się tak spontanicznie, że z trudem odpowiadał na pytania dziennikarza Europsortu. Ale miał powody. Po przygodach Mikkelsena w walce o zwycięstwo liczyli się tylko on oraz Czech Jan Kopecky (Skoda Fabia S2000), który trasy na Morawach mógłby przejeżdżać z zawiązanymi oczami i kierując jedną ręką. Na 13. odcinku faworyt gospodarzy miał jednak awarię silnika i nie ukończył rajdu.

Wyniki Rajdu Barum:

Więcej o: