Naomi Osaka przewrotnie reaguje na wyrok ws. śmierci George'a Floyda: Jestem smutna

Piotr Wesołowicz
"Jestem smutna, bo świętujemy coś, co jest jasne jak słońce. Fakt, że wstrzymaliśmy oddech przed tym wyrokiem, jest naprawdę wymowny" - napisała Naomi Osaka po decyzji sądu w sprawie Dereka Chauvina.

Ława przysięgłych sądu w Minneapolis uznała Dereka Chauvina za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Były policjant był oskarżony o nieumyślne morderstwo drugiego stopnia, morderstwo trzeciego stopnia i zabójstwo drugiego stopnia. Ława przysięgłych okazała się jednomyślna.

Zobacz wideo Skąd pomysł na utworzenie Superligi? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze [Studio Biznes]

Zaraz po tym, gdy odczytano wyrok wobec zabójcy George'a Floyda, w mediach społecznościowych głos zabrały gwiazdy amerykańskiego sportu, które od początku protestów były jednymi z najważniejszych przedstawicieli ruchu walczącego o równość rasową i ambasadorami ruchu "Black Lives Matter". Zeszłego lata zawodnicy i zawodniczki NBA oraz WNBA bojkotowali mecze, by protestować przeciwko śmierci czarnych mężczyzn i kobiet z rąk funkcjonariuszy. Wtorkowy werdykt sądu w Minneapolis został przez nich przyjęty z ulgą i entuzjazmem.

Dwayne Wade po wyroku sądu: To jeszcze nie koniec

"Odpowiedzialność" [accountability] – napisał wielkimi literami LeBron James, który był jednym z tych, którzy najgłośniej nie zgadzali się na przemoc wobec czarnych obywateli USA. "Dzięki Bogu… Sprawiedliwość zostanie wymierzona!" – dodał Magic Johnson.

"Sprawiedliwości stało się zadość. Ale trudno świętować, bo wyrok nie przywróci życia. Ten człowiek nie powinien zginąć" – stwierdził trener New Orleans Pelicans Stan van Gundy. "Dziś ujrzeliśmy moc naszej społeczności. Ale to nie koniec pracy" – dodał w programie NBA on TNT Dwayne Wade.

"Zamierzałam napisać radosną wiadomość, ale później posmutniałam, bo świętujemy coś, co jest jasne jak słońce. Fakt, że dochodziło do tylu niesprawiedliwości, że musieliśmy wstrzymywać oddech przed tym wyrokiem, jest naprawdę wymowny" – napisała zaś na Twitterze tenisistka Naomi Osaka. "Cokolwiek się wydarzy, wiemy, że George Floyd został zabity. Walczmy dalej o świat, w którym takie rzeczy się więcej nie wydarzą" – skomentowała piłkarka Megan Rapinoe.

Od kilku dni władze NBA przestrzegały kluby, jak mają reagować na ewentualny wyrok uniewinniający Chauvina. Stany Zjednoczone były gotowe na kolejną falę protestów, które – tak, jak w maju zeszłego roku, tuż po śmierci 46-letniego George’a Floyda – zaleją cały kraj.

Chauvin w trakcie interwencji przez dziewięć minut znęcał się nad Floydem. Dociskał kolanem jego szyję. Mężczyzna krzyczał, że nie może oddychać. W tym czasie trzech policjantów przyglądało się sytuacji, ale nie próbowali powstrzymać swojego kolegi. Zamiast tego, trzymali w dłoniach telefony komórkowe, nagrywając całe zajście. Gdy wezwano pogotowie, było za późno, Floyd zmarł w karetce.

Zabójcy George'a Floyda grozi 90 lat więzienia

– To dobry moment, by zrozumieć, jak daleko jako społeczeństwo zaszliśmy. Niestety kosztowało to wiele żyć, do których śmierci przyczyniła się brutalność policjantów na ulicach – skomentował jeden z największych aktywistów w lidze Kyrie Irving.

Chauvinowi za każdy dokonanych czynów grozi od 10 do 40 lat więzienia, a to oznacza, że sąd może wymierzyć mu nawet 90-letnią karę pozbawienia wolności. Wymiar kary zostanie ogłoszony w ciągu dwóch miesięcy.