Skandaliczne zachowanie prezesa. "Przekroczył wszelkie granice"

Panathinaikos Ateny jest bliski awansu do Final Four Euroligi. Po meczu w Walencji jednak znacznie więcej niż o przebiegu spotkania mówi się o skandalicznym zachowaniu prezesa Ateńczyków Dimitrisa Giannakopoulosa. - Przekroczył wszelkie granice - zaznaczyli przedstawiciele Valencia Basket.
Dimitris Giannakopoulos
screen z: https://x.com/EBasketbolu

Hiszpanie z Walencji przegrali na własnym parkiecie z Panathinaikosem 105:107 w drugim meczu ćwierćfinału Euroligi. Mecz, zakończony po dogrywce, stał się areną zmagań sędziów z szefem greckiego klubu Dimitrisem Giannakopoulosem. Do akcji musiała wkroczyć miejscowa policja.

Zobacz wideo Gortat wraca do pamiętnego meczu przeciwko LeBronowi. "Zamknij się człowieku, idź sobie ryczeć"

Euroliga surowo ukarze prezesa Panathinaikosu?

Ateńczycy są bliscy awansu do Final Four Euroligi. Turniej ten w dniach 22-24 maja odbędzie się w hali Telekom Center w stolicy Grecji. Panathinaikos po czwartkowym meczu w Walencji zapewne nie uniknie jednak kary w związku z "wyczynami" swojego szefa. 

Dimitris Giannakopoulos to wielce kontrowersyjna postać greckiego basketu. Szef ateńskiego klubu znany jest z impulsywności. Toczy najróżniejsze wojenki: rok temu w czerwcu rzucał poważnymi oskarżeniami po przegranym finale ligi z Olympiakosem, następnie w sierpniu władze Euroligi nałożyły na niego karę w wysokości 100 tys. euro za obraźliwe komentarze w mediach społecznościowych, w lutym obecnego roku zaś po jednym z meczów publicznie domagał się dymisji trenera swojej drużyny, a także rezygnacji samych zawodników... To tylko niektóre z ostatnich "dokonań" Giannakopoulosa. W ostatnim dniu kwietnia zaś szef Panathinaikosu był nie do okiełznania podczas meczu w Walencji. 

Giannakopoulos żywo tłumaczył coś swoim zawodnikom, stojąc tuż przy ławce rezerwowych. Wdawał się także w ostre wymiany zdań z kibicami Valencia Basket, a co najgorsze - w pewnym momencie spotkania rozjuszony ruszył w stronę stolika sędziowskiego. Po meczu zaś krewkiego działacza musiało powstrzymywać aż 10 policjantów. Ten w dalszym ciągu miał coś do wyjaśnienia arbitrom.

- Ich prezydent to człowiek bez klasy. To niemożliwe, aby Euroliga, która jest tak poważną organizacją, pozwalała takim postaciom psuć atmosferę w sporcie, jakim jest koszykówka. Jego zachowanie uderza w wartości dyscypliny - podchodzenie do stolika sędziowskiego w celu wywarcia presji na wynik jest niedopuszczalne. Uważam, że Euroliga powinna wyciągnąć konsekwencje - na pomeczowej konferencji skomentował trener ekipy z Walencji, Pedro Martinez.

Hiszpański klub po spotkaniu wydał oświadczenie. 

"Policja sporządziła w czwartek protokół przeciwko prezydentowi Panathinaikosu Dimitrisowi Giannakopoulosowi oraz innym członkom greckiego klubu po meczu w Roig Arena" - czytamy. 

"Valencia Basket potępia postawę prezydenta Panathinaikosu Dimitrisa Giannakopoulosa, który przekroczył wszelkie granice, podchodząc do stolika sędziowskiego w sposób skandaliczny, próbując wpływać na arbitrów i ich lżyć, co zostało odnotowane w protokole meczowym" - dodano. 

Dimitris Giannakopoulos na pewno nie uniknie kary ze strony władz Euroligi. Tym bardziej, że to nie pierwszy tego typu występek impulsywnego działacza. 

Panathinaikos 6 maja podejmie Valencię. Gra o awans do Final Four toczy się do trzech zwycięstw. Ateńczycy prowadzą 2-0. 

Więcej o: