Hiszpanie z Walencji przegrali na własnym parkiecie z Panathinaikosem 105:107 w drugim meczu ćwierćfinału Euroligi. Mecz, zakończony po dogrywce, stał się areną zmagań sędziów z szefem greckiego klubu Dimitrisem Giannakopoulosem. Do akcji musiała wkroczyć miejscowa policja.
Ateńczycy są bliscy awansu do Final Four Euroligi. Turniej ten w dniach 22-24 maja odbędzie się w hali Telekom Center w stolicy Grecji. Panathinaikos po czwartkowym meczu w Walencji zapewne nie uniknie jednak kary w związku z "wyczynami" swojego szefa.
Dimitris Giannakopoulos to wielce kontrowersyjna postać greckiego basketu. Szef ateńskiego klubu znany jest z impulsywności. Toczy najróżniejsze wojenki: rok temu w czerwcu rzucał poważnymi oskarżeniami po przegranym finale ligi z Olympiakosem, następnie w sierpniu władze Euroligi nałożyły na niego karę w wysokości 100 tys. euro za obraźliwe komentarze w mediach społecznościowych, w lutym obecnego roku zaś po jednym z meczów publicznie domagał się dymisji trenera swojej drużyny, a także rezygnacji samych zawodników... To tylko niektóre z ostatnich "dokonań" Giannakopoulosa. W ostatnim dniu kwietnia zaś szef Panathinaikosu był nie do okiełznania podczas meczu w Walencji.
Giannakopoulos żywo tłumaczył coś swoim zawodnikom, stojąc tuż przy ławce rezerwowych. Wdawał się także w ostre wymiany zdań z kibicami Valencia Basket, a co najgorsze - w pewnym momencie spotkania rozjuszony ruszył w stronę stolika sędziowskiego. Po meczu zaś krewkiego działacza musiało powstrzymywać aż 10 policjantów. Ten w dalszym ciągu miał coś do wyjaśnienia arbitrom.
- Ich prezydent to człowiek bez klasy. To niemożliwe, aby Euroliga, która jest tak poważną organizacją, pozwalała takim postaciom psuć atmosferę w sporcie, jakim jest koszykówka. Jego zachowanie uderza w wartości dyscypliny - podchodzenie do stolika sędziowskiego w celu wywarcia presji na wynik jest niedopuszczalne. Uważam, że Euroliga powinna wyciągnąć konsekwencje - na pomeczowej konferencji skomentował trener ekipy z Walencji, Pedro Martinez.
Hiszpański klub po spotkaniu wydał oświadczenie.
"Policja sporządziła w czwartek protokół przeciwko prezydentowi Panathinaikosu Dimitrisowi Giannakopoulosowi oraz innym członkom greckiego klubu po meczu w Roig Arena" - czytamy.
"Valencia Basket potępia postawę prezydenta Panathinaikosu Dimitrisa Giannakopoulosa, który przekroczył wszelkie granice, podchodząc do stolika sędziowskiego w sposób skandaliczny, próbując wpływać na arbitrów i ich lżyć, co zostało odnotowane w protokole meczowym" - dodano.
Dimitris Giannakopoulos na pewno nie uniknie kary ze strony władz Euroligi. Tym bardziej, że to nie pierwszy tego typu występek impulsywnego działacza.
Panathinaikos 6 maja podejmie Valencię. Gra o awans do Final Four toczy się do trzech zwycięstw. Ateńczycy prowadzą 2-0.