New York Knicks po trwającej sześć meczów serii wyeliminowali koszykarzy Atlanta Hawks i awansowali do półfinałów konferencji wschodniej NBA. Czwarta wygrana przyszła nadzwyczaj łatwo, biorąc pod uwagę przebieg całej rywalizacji. Po trzech meczach Atlanta prowadziła bowiem 2:1, wygrywając swoje mecze jednym punktem.
Wygrane Knicks były znacznie bardziej przekonujące. Seria zaczęła się od zwycięstwa 113:102, a od czwartego meczu do samego końca Nowy Jork uruchomił walec i przejechał się po Hawks. Remis 2:2 dał triumf 114:98 w Atlancie, a na prowadzenie Knicks wyszli wygrywając 126:97 w Madison Square Garden. W tym meczu dobrze spisał się Jeremy Sochan - zdobył 10 punktów w trzy i pół minuty.
Szósty mecz, rozegrany w Atlancie, to było prawdziwe lanie. Drużyna Jeremy'ego Sochana pokazała, kto w pełni zasługuje na awans do najlepszej czwórki wschodu. "Knicks to pierwsza drużyna, która na wyjeździe rzuciła 100 punktów, zanim gospodarze dobili do 50. 37 964 spotkania w fazie zasadniczej i play-offach i widzimy lanie jak nigdy wcześniej" - wynika z danych Keerthiki Uthayakumar, zacytowanych przez konto QBgami. Takiego wyniku na korzyść drużyny gości nie było co najmniej od sezonu 1996/97.
Zobacz też: Kopernikański przewrót w sporcie. 600 procent podwyżki!
Już po pierwszej kwarcie gospodarze tracili aż 25 punktów, a po pierwszej połowie kibice Knicks mogli być już w pełni spokojni o awans. 83:36 - takiego prowadzenia wypuścić się niemal nie da. W drugiej połowie Nowojorczycy już nieco zwolnili tempo, Hawks nawet wygrali ostatnią kwartę dwoma punktami, ale była to jedynie łyżeczka miodu w beczce dziegciu. New York Knicks wygrali 140:89 i zwyciężyli w serii 4:2, gwarantując sobie awans do półfinału konferencji wschodniej.
Najwięcej punktów zdobył OG Anunoby - 29, a triple-double zaliczył Karl-Anthony Towns - 12 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst. Pomimo gigantycznego prowadzenia, trener Mike Brown nie dał dużo czasu gry Jeremy'emu Sochanowi. Polak zagrał siedem minut, zdobywając cztery punkty (2/2 za dwa, 0/1 za trzy), zaliczając jeden przechwyt i jednokrotnie faulując.
Tym samym Knicks awansowali do półfinałów konferencji wschodniej, gdzie jeszcze muszą zaczekać na swojego rywala. Drudzy w fazie zasadniczej Boston Celtics nie poradzili sobie jeszcze z Philadelphia 76ers. W szóstym spotkaniu tej serii Sixers wygrali 106:93 i losy tego pojedynku rozstrzygną się w ostatnim meczu - gospodarzem będzie Boston.
W nocy zakończyła się rywalizacja Timberwolves i Nuggets. Koszykarze z Minnesoty wygrali przed własną publicznością 110:98 i podobnie jak Knicks, rozstrzygnęli serię w sześciu meczach. Wcześniej awans do półfinałów na zachodzie wywalczyli też koszykarze Oklahoma City Thunder (4:0 z Phoenix Suns) oraz San Antonio Spurs (4:1 z Portland Trail Blazers).