- Ona jest bardzo skrytą osobą. Nigdy nie informowała nikogo o swoim życiu i nigdy nie oczekiwała od nikogo pomocy. To jest twarda dziewczyna i ze wszystkimi problemami starała radzić sobie sama - tak w 2019 roku w rozmowie ze Sport.pl o Agacie Wróbel mówił Szymon Kołecki. Wybitna sportsmenka zmaga się z licznymi problemami. Pod koniec grudnia ubiegłego roku ujawniła, że straciła wzrok.
Wokół medalistki olimpijskiej zrobiło się spore zamieszanie. Wróbel postanowiła odnieść się do informacji przekazywanych w przestrzeni medialnej. "Media zaczęły się rozpisywać o wielkiej tragedii. Agata Wróbel straciła wzrok, więc no tragedia, ale to jest moja tragedia i tak naprawdę nikt się nie przejął tak, jak piszą. Jak przekręcają, podkręcają sytuację, by było więcej kliknięć, by więcej zarobić" - napisała w zbiórce na portalu zrzutka.pl.
Była reprezentantka Polski zdradziła, że poza własnymi problemami zdrowotnymi zmaga się z kłopotami zdrowotnymi partnera. Do tego ma na głowie komornika.
"Przez 4 lata udało mi się utrzymywać w sekrecie to, że straciłam wzrok. Było mi wstyd, że tak życie mi się ułożyło, że niestety mam komornika i przez prawie 2 lata zabiera mi rentę olimpijską, że musiałam sobie radzić, jak mogłam, ale jak straciłam wzrok, posypało się wszystko. Partner też ma cukrzycę i ma oba biodra wciąż do operacji, ledwo chodzi, ciężko jest mu się mną w ogóle zajmować. A mi jest ciężko tak żyć, kiedy jestem zależna od osób trzecich" - dodawała Wróbel.
Zbiórka opiewa na kwotę 80 tysięcy złotych. Póki co zebrano nieco ponad 22 tysiące złotych. W komentarzach płynie wielkie wsparcie dla Agaty Wróbel. "Agatka trzymaj się! Dziękuję za dostarczone emocję na olimpiadzie. Zdrowia!" - napisał jeden z wpłacających, "Będzie dobrze! Pani już wygrała, tych o otwartym, wrażliwym na ludzki los jest wielu, proszę się nie załamywać, nasza Mistrzyni olimpijska na zawsze" - dodawał inny. Pomagać Agacie Wróbel można w tym miejscu.