Schreiber oskarżona o manipulacje. "Potajemnie i jak żmija ją nagrywałaś"

Bartłomiej Kubiak
Łukasz Schreiber i Marianna Schreiber
Fot. Łukasz Antczak/Agencja Wyborcza.pl, screen, instagram.com/marysiaschreiber

- Prawdy się od niej nie dowiesz. To nie jest osoba, która mówi prawdę - mówiła w środę Monika Laskowska o Mariannie Schreiber. Żonę polityka PiS i swoją najbliższą rywalkę na Clout MMA oskarżyła o manipulację faktami i że kilka dni wcześniej to Schreiber sama sprowokowała Katarzynę "Lalunę" Alexander na nagraniu świątecznego programu dla freakowej federacji.

- Chyba nie dostaniesz w tym roku prezentu od Mikołaja, bo kłamiesz. Aż rośnie ci nos - drwiła Marianna Schreiber z Moniki Laskowskiej, z którą 29 grudnia zmierzy się na gali Clout MMA. To ich kolejne spotkanie przed walką. Najwięcej kontrowersji wzbudza poprzednie, jeszcze nieopublikowane, czyli świąteczny program Clout MMA, podczas którego Schreiber spotkała się na planie nie tylko z Laskowską, ale też m.in. z Katarzyną "Laluną" Alexander.

Zobacz wideo Linkiewicz opowiada o burzliwej przeszłości. "Dziwię się, że żyję"

"Zaraz zaczynamy nagrywanie, a za mną największa atencjuszka w Polsce" - wskazywała Schreiber podczas świątecznego programu na siedzącą za jej plecami "Lalunę". "To będzie dla mnie duże wyzwanie, niekoniecznie intelektualne" - dodawała i później wrzucała do internetu kolejne nagrania.

- Największa atencjuszka, a sama mnie kameruje [oryg.]. Ja chciałam miło - widać na kolejnym nagraniu, gdy "Laluna" jest wściekła i wyzywa Schreiber. Na innym wytrąca jej z ręki telefon. "Napluła na mnie i rozbiła mi telefon. Dramat" - pisała Schreiber pod filmem z zajścia, który sama wrzuciła do internetu. A później nagrała jeszcze film, w którym pokazała do kamery rozbity telefon. - Kochani, no niestety, mam stratę. Najnowszy Iphone cały rozbity. No nic, po prostu będzie zwracać. I tyle - tłumaczyła żona polityka PiS.

Clout MMA kupiło Schreiber nowy telefon

W środę Schreiber - podczas kolejnego nagrania dla Clout MMA - dostała od federacji nowy telefon. - Dziękuję federacji za to, że mnie wspiera i stoi po stronie osób, które są poszkodowane. Jestem za to naprawdę wdzięczna, bo czuję się tutaj zaopiekowana. Choć też jest mi też przykro, że to "Laluna" nie poczuła się do tego, by odkupić mi telefon. Musiała to zrobić federacja. Mam nadzieję, że będzie to potrącone z jej gaży - dodawała Schreiber.

Siedząca na drugiej kanapie Laskowska, która kilka dni wcześniej także brała udział w świątecznym nagraniu, na temat tamtego zajścia miała zupełnie inne zdanie. - Wszyscy widzieli, że to ty chodziłaś za "Laluną" krok w krok. Perfidnie, potajemnie i jak żmija ją nagrywałaś. Podpuszczałaś celowo, bo wiedziałaś, że się odpali - tłumaczyła Laskowska.

- Ja się przestraszyłam, ja się bałam. Prawie zaczęłam płakać. Pomyślałam, że może stać mi się krzywda - tłumaczyła Schreiber. - Dlatego podchodziłaś do niej i podstawiałaś jej jedzenie pod nos? W ogóle nie było widać strachu na twojej twarzy - nie dowierzała Laskowska, której po chwili Schreiber też wyciągnęła na wizji to, co rzekomo usłyszała od niej podczas świątecznego programu. - Powiedziałaś do mnie: "ty sprzedajny kur****onie"  - rzuciła Schreiber. Laskowska od razu się roześmiała. - Tam były kamery, bardzo proszę to wszystkim pokazać - dodała po chwili.

"Wszyscy widzieli, że zaczęłaś całą awanturę"

Nagranie nie zostało pokazane, bo prawdopodobnie nikt go nie ma. Schreiber w środę tłumaczyła, że wyzwisko padło w jej kierunku jeszcze przed wejściem na antenę, Laskowska się broniła. Dyskusja między nimi toczyła się dalej, a po kilku minutach włączyła się także "Laluna". - Jestem zażenowana, jak okropnie oszukałaś teraz wszystkich widzów. Wszyscy widzieli, że zaczęłaś całą naszą awanturę - powiedziała "Laluna", z którą połączono się telefonicznie.

"Laluna" zaczęła spokojnie, zupełnie nie w swoim stylu, ale później słynąca z ostrego i często wulgarnego języka freak fighterka już rzucała w kierunku Schreiber kolejne wyzwiska. - Nie wtrącaj się. Morda w kubeł, bo nie masz nic do powiedzenia - krzyknęła w pewnym momencie do słuchawki "Laluna", gdy Schreiber znowu wtrąciła jej się w wypowiedź. - Ja ci współczuję, bo wylała się na ciebie bardzo duża fala hejtu, a ty nie wiesz, co robić. Nie wiesz, w którą stronę iść. W polityce próbowałaś, tam próbowałaś. Twój własny mąż musi odpowiadać za rzeczy, które teraz wyczyniasz. Ja we freak fightach jestem bardzo długo. Ty tutaj przyszłaś z nowego świata. Nie próbuj robić z siebie kobiety, która jest bardzo poszkodowana - dodała "Laluna".

Łukasz Schreiber wciąż nie zabrał głosu

"Laluna" znana jest z reality show "Królowe życia". Zyskała jeszcze na popularności, gdy półtora roku temu debiutowała we freak fightach. Najpierw była związana z Fame MMA, a teraz z Clout MMA. Ta pierwsza organizacja powoli się cywilizuje i ogranicza patologię. W tej drugiej promocji tego typu zachowań wciąż jest więcej. Często są to sztucznie wykreowane konflikty na potrzeby walki, podbicia zasięgów i sprzedaży PPV. Niewykluczone, że podobnie jest też w tym przypadku, bo Schreiber - jeszcze przed środowym programem - najpierw sama upubliczniła awanturę z "Laluną", a niedługo później napisała w mediach społecznościowych, że jej "wybacza".

"A czy rodzina wybaczyła już Pani zostanie patoinfluencerką?" - pytają internauci. Na razie Łukasz Schreiber, który w połowie października został wybrany z ramienia PiS na posła X kadencji Sejmu, nie zabrał głosu. - Mogłabym o tym opowiedzieć, jednak nie chcę popełniać błędu z przeszłości, wypowiadać się na temat swojego męża i nie przypisywać go do freak fightów. Zbyt wielki mam do niego szacunek - przekazała Plotkowi Marianna Schreiber, gdy została zapytana o reakcję męża na jej angaż w federacji Clout MMA, którą krytykowała w mediach społecznościowych jeszcze przed podpisaniem kontraktu.

Federacja Clout MMA pojawiła się na polskim rynku pół roku temu w miejsce High League. Z przytupem, bo oprócz gwiazd internetu zakontraktowała także wielu sportowców - Tomasza Hajtę (piłkarz), Zbigniewa Bartmana (siatkarz), Tomasza Sararę (kickbokser), Andrzeja Fonfarę (pięściarz), Alberta Sosnowskiego (pięściarz), Daniela Omielańczuka (MMA) czy ostatnio - Jakuba Wawrzyniaka (piłkarz).

Ambasadorami federacji są były piłkarz reprezentacji Polski Sławomir Peszko oraz influencerka Lexy Chaplin. - Wchodzę w ten projekt nie na 40 procent, ale na 100. Wiecie, że lubię dobrą zabawę i nie będzie nudy - zapewniał Peszko kilka tygodni przed pierwszą galą, która w sierpniu odbyła się na warszawskim Torwarze. Kolejna - trzecia, z dopiskiem "Santa Clout" - już 29 grudnia w warszawskim studiu Polsatu przy ulicy Łubinowej.

Clout MMA 3: Santa Clout. Karta walk:

  • Tomasz "Gianni" Hajto - Jakub Wawrzyniak, K-1, małe rękawice
  • Marcin "Cesarz" Najman - Adrian Cios, MMA
  • Denis "Bad Boy" Załęcki - Natan Marcoń, MMA*
  • Denis "Bad Boy" Załęcki - Patryk "Wielki Bu" Masiak, K-1, małe rękawice
  • Zbigniew Bartman - Błażej Augustyn, MMA
  • Wojciech "Rekordzista" Sobierajski - Grzegorz "Szuli" Szulakowski, boks, małe rękawice
  • Marianna Schreiber - Monika Laskowska, K-1, małe rękawice
  • Marcin Siwy - Wasyl "Vasyl" Hałycz, boks, małe rękawice
  • Mateusz "Mavs" Szczypior i Krystian "Świstak" Bajor - Marcin Szwed i Fabian "Banersky" Baner, 2 na 2, K-1, małe rękawice

* Do walki Załęckiego z Marconiem dojdzie w przypadku, gdy Załęcki zostanie dopuszczony przez lekarzy, by stoczyć kolejne stracie.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...