Ostatni czas nie jest najlepszy dla Jana Błachowicza. Polski zawodnik federacji UFC z ostatnich czterech walk wygrał tylko jedną. Było to w maju 2022 r., kiedy Błachowicz pokonał przed czasem Austriaka - Aleksandara Rakicia.
Porażki były jednak ważniejsze i dotkliwe. W październiku 2021 r. Błachowicz przegrał w drugiej rundzie z Gloverem Teixeirą, przez co stracił pas mistrza UFC w wadze półciężkiej. W lipcu tego roku Polak jednogłośną decyzją sędziów przegrał z Alexem Pereirą, przez co stracił szansę na walkę o odzyskanie pasa.
W międzyczasie, a dokładniej w grudniu 2022 r., Błachowicz zremisował z Magomiedem Ankalajewem. Był to jednak remis zaskakujący, bo zdaniem obserwatorów to Rosjanin zasłużył na zwycięstwo w tym pojedynku.
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie Błachowicz wróci do klatki. Polak w tym momencie zajmuje czwarte miejsce w kategorii półciężkiej. Jej mistrzem jest obecnie Jamahal Hill, a w rankingu Błachowicza wyprzedzają: Jiri Prochazka oraz Ankalajew i Pereira.
Tuż za naszym zawodnikiem są Rakić, Nikita Kryłow, Johnny Walker oraz Anthony Smith. To właśnie tego amerykańskiego zawodnika za kolejnego przeciwnika byłego mistrza UFC zaproponował były zawodnik KSW, a prywatnie szwagier Błachowicza - Łukasz Jurkowski.
Błachowicz odniósł się do tego pomysłu w programie "MMA Studio" prowadzonym przez Mariana Ziółkowskiego i Filipa Lewandowskiego. - Jaki jest cel? Zrobić formę i wygrać jakąś walkę, tak w skrócie. Celuję albo na koniec roku, albo początek następnego. Nie wcześniej, bo się nie dam rady przygotować. Miałem dość długie roztrenowanie plus ten łokieć, to muszę jakąś formę zbudować, muszę wrócić. Potrzebuję więc trochę czasu. Myślę, że najbardziej prawdopodobny będzie styczeń - powiedział Błachowicz.
- Powiem w tajemnicy, że "Juras" jest słabym Gmochem polskiego MMA. Póki co jestem na czwartym miejscu i mam coś jeszcze do powiedzenia. Sorry, Anthony jest za nisko - dodał Polak, dając jasno do zrozumienia, że walka ze Smithem go nie interesuje.
35-letni Smith to bardzo doświadczony zawodnik UFC. W największej federacji MMA na świecie zadebiutował w czerwcu 2013 r., kiedy przegrał przed czasem z Antonio Bragą Neto w pierwszej rundzie. Po tej porażce UFC od razu zwolniło go z kontraktu.
Smith wrócił do federacji w lutym 2016 r. Trzy lata później Amerykanin walczył z Jonem Jonesem o pas wagi półciężkiej. Smith przegrał walkę jednogłośną decyzją sędziów, mimo że ci odjęli Jonesowi aż dwa punkty za nielegalne uderzenie kolanem w czwartej rundzie.
W sierpniu Smith pokonał niejednogłośną decyzją Ryana Spanna, przerywając serię dwóch porażek z rzędu.Od Amerykanina lepsi byli Ankalajew (lipiec 2022 r.) oraz Walker (maj 2023 r.).