Joanna Jędrzejczyk mówi o koszmarnym krwiaku. "Skóra mogła pęknąć"

- Skóra na czole mogła w każdej chwili pęknąć - powiedziała Joanna Jędrzejczyk o swojej koszmarnie wyglądającej kontuzji na UFC 248. Polka opisała również wyniki swoich badań.

Joanna Jędrzejczyk była o krok od odzyskania pasa UFC wagi słomkowej. Minimalnie przegrała jednak z Weili Zhang na UFC 248. Media na świecie i eksperci określili tę walkę jako najlepszą w dziejach kobiecego MMA. Jednak panie morderczy pojedynek przypłaciły zdrowiem. Zabrano je do szpitala. Na czole Polki pojawił się ogromny krwiak.

Zobacz wideo Jędrzejczyk przegrała po świetnej walce.

Joanna Jędrzejczyk o swojej kontuzji i wynikach badań

Jędrzejczyk została zapytana przez dziennikarza "Przeglądu Sportowego" o to, jak opuchlizna wpłynęła na jej postawę w walce. - Od trzeciej rundy zaczęła mi bardzo przeszkadzać. Czułam dużo większy ból, gdy przyjmowałam kolejne ciosy. Martwiłam się też, że ze względu na krew, która się zebrała, skóra na czole mogła w każdej chwili pęknąć - odpowiedziała. 

I dodała: - Przeszłam badania - od tomografii po rentgen i USG. Wszystko jest dobrze. Obicie na czole jest powierzchowne, zebrało się dużo wewnętrznych krwiaków. Mam zaplanowane spotkanie z lekarzem plastycznym, który pomoże w tym, by opuchlizna ustąpiła szybciej.

Polka już wcześniej oceniła werdykt; stwierdziła, że "walka była bardzo wyrównana, a ona sama nie miała wątpliwości po werdykcie". Na razie nie myśli o rewanżu, a na pytanie o swoją przyszłość w UFC odpowiada, że "wszystko jest możliwe".

Więcej o: