Grupa wściekłych na prezesa Radosława Piesiewicza za aferę Zondacrypto członków zarządu PKOl policzy swoje siły na zjeździe związków sportowych w piątek na Stadionie Narodowym. I może z tego liczenia wyjść poturbowana.
22 października zeszłego roku wiceprezes PKOl Adam Konopka odebrał telefon. "Co tam u was się dzieje w tym PKOl? Włącz telewizję!" – usłyszał głos znajomego. "Jak to? Jaką telewizję?" – Konopka był zdezorientowany. "Jak to jaką? Republikę!" – zaśmiał się kolega.
Konopka teoretycznie nie miał prawa być zdezorientowany: jest nie tylko wiceprezesem PKOl, ale też Polskiego Związku Szermierczego, oraz jego honorowym prezesem. Ale o planach prezesa Piesiewicza zarząd PKOl nic nie wiedział.