Tomasz Chamera o PŚ w Hyeres. Czwarty dzień dla zwolenników słabego wiatru

U wybrzeży francuskiego Hyeres nadszedł wreszcie dzień, w którym ręce mogli zacierać zwolennicy słabego wiatru. Początkowo wszystkie klasy oczekiwały startów na brzegu, a komisja regatowa, w miarę powstawania warunków umożliwiających żeglowanie, sukcesywnie opuszczała flagi odroczenia. Wiatry o prędkości 7-10 węzłów wprowadziły nieco zamieszania w klasyfikacjach. Co najważniejsze jednak, nasi zawodnicy wciąż liczą się w walce o czołowe lokaty.

RS:X

W klasie RS:X był to dzień Łukasza Grodzickiego. Polak w pięknym stylu wygrał obydwa wyścigi znacznie poprawiając swoje miejsce w klasyfikacji. Równo i skutecznie żeglował Piotr Myszka, co pozwoliło mu utrzymać pozycję lidera. Do podium wciąż nie może przebić się Przemek Miarczyński, jest już coraz bliżej (4 miejsce) jednak przed nim wciąż rywale z Izraela i Niemiec. Jutrzejsze dwa ostatnie wyścigi serii podstawowej zapowiadają się zatem bardzo ciekawie.

Nasze panie w klasie RS:X pokazały, że w słabych wiatrach przed nimi jeszcze wiele pracy. Wczorajsza liderka Maja Dziarnowska zanotowała słabsze starty, obsuwając się na 2 miejsce w klasyfikacji generalnej. Co by jednak nie mówić to wciąż doskonały wynik Polki.

Laser

Nie zwalniają tempa Laserzyści. Kacper Ziemiński i Karol Porożyński zawzięcie walczą o jak najwięcej punktów w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich, sukcesywnie poprawiając swoje pozycje. Ciekawostką jest, że obaj wywodzą się z Sępólna Krajeńskiego, gdzie zamieszkują niemal po sąsiedzku. Jak widać miejscowość ta może szczycić się mianem kuźni polskiego Lasera.

- Dzisiaj było całkiem nieźle, jednak żółta flaga wprowadziła u mnie dużą pasywność w ostatnim wyścigu. Z wiatrem żeglowałem bardzo ostrożnie, bo kolejna kara powodowałaby konieczność wycofania się z wyścigu, ogólnie jestem jednak zadowolony - podsumował swoje wyniki Karol Porożyński. Kacper i Karol zajmują odpowiednio 7 i 12 miejsce z dużymi szansami awansu do wyścigu medalowego.

49er

Równie dobrze prezentują się nasze załogi w klasie 49er. Niestety tutaj rywalizacja kończyła się w pokoju jury. Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim przez chwilę cieszyli się 5 miejscem w klasyfikacji generalnej. Polacy mieli jednak sytuację protestową z załogą brytyjską. W efekcie dyskwalifikacja z wyścigu spowodowała obsunięcie na, wciąż dobre, 9 miejsce. Swoje lokaty poprawiają pozostałe nasze załogi, jednak w ich przypadku o awans do wyścigu medalowego będzie ciężko.

Finn

Równie dramatyczne okoliczności towarzyszyły rywalizacji w klasie Finn. Piotr Kula minął metę w czołówce wyścigu, gdy ze zdziwieniem zauważył, że duża część floty pożeglowała jedno okrążenie więcej. Piotrek i kilku innych zawodników wniosło prośbę o zadośćuczynienie wnosząc zarzut błędu komisji regatowej. Rzeczywiście jury uznało, że sędziowie wprowadzili spore zamieszanie, informując zawodników o trasie, którą mają żeglować. Piotrowi przyznano średnią punktów ze wszystkich dotychczasowych startów, a że kolejny wyścig ukończył na miejscu 5, awansował w klasyfikacji na 11 miejsce. Rafał Szukiel nie miał dobrego dnia, co spowodowało wypadnięcie z czołowej dziesiątki. Obaj Polacy mają jeszcze szanse na wyścig medalowy, jednak limit błędów został już wyczerpany.

470

Dużo lepiej żeglowały dziś także nasze panie w klasie 470. Agnieszka Skrzypulec z Jolą Ogar przypomniały sobie możliwości, które prezentowały dwa tygodnie temu na Majorce, mijając metę na miejscach 12 i 5. Dobre wyniki zanotowały również Ewa Szczęsna z Irminą Mrozek - Gliszczyńską.

Na jutro ponownie zapowiadane są silne wiatry, tym razem z kierunków wschodnich. Oznacza to bardzo wysoka falę i jeszcze trudniejsze warunki do żeglugi niż w poprzednich dniach. Da niektórych klas może to oznaczać zakończenie rywalizacji w serii podstawowej już na etapie dnia dzisiejszego. Sądzę jednak, że komisji regatowej uda się przeprowadzić zaplanowane wyścigi, aby wyłonić reprezentantów do piątkowych finałów.

Pozdrawiam,

Tomasz Chamera

Relacje z regat Pucharu Świata w Hyeres możesz znaleźć TUTAJ.

Więcej o: