35 lat i koniec! Polscy hokeiści przełamali klątwę

Reprezentacja polskich hokeistów znów udowodniła, że jej awans do elity nie był dziełem przypadku. Biało-Czerwoni co prawda przegrali w drugim meczu na mistrzostwach świata ze Szwecją, ale podjęli mocną walkę i nawet zdobyli pierwszego gola przeciwko temu rywalowi od 35 lat!

Aż 22 lata czekali polscy hokeiści, by znów zagrać w mistrzostwach świata elity. Biało-Czerwoni mieli bardzo trudny początek tegorocznych MŚ, bo w pierwszym spotkaniu zmierzyli się z rewelacją ubiegłorocznych rozgrywek, brązowymi medalistami - Łotyszami. Polacy zaprezentowali się jednak z bardzo dobrej strony i przegrali dopiero po dogrywce 4:5.

Zobacz wideo Po wygranej z ZSRR "Przegląd" ukazał się z poślizgiem

Polscy hokeiści podjęli mocną walkę z gigantem

Polacy w drugim spotkaniu zmierzyli się w Ostrawie z jeszcze lepszym rywalem - aż jedenastokrotnymi mistrzami świata - Szwedami. Skandynawowie z drugiej jednak strony w czterech ostatnich turniejach MŚ nie zdobyli medalu! Od 2019 roku zajmowali odpowiednio: 5., 9. i dwa razy 6. miejsce. Teraz mając zespół, w którym gra aż 18 zawodników z ligi NHL liczą na zdecydowanie więcej!

Biało-Czerwoni do niedzielnego meczu ze Szwecją przystąpili bez kontuzjowanego Bartosza Ciury, który złamał palca u ręki w starciu z Łotwą i będzie musiał mieć operację. Słowacki trener Polaków - Robert Kalaber dał też odpocząć podstawowemu bramkarzowi - Johnowi Murrayowi.

Faworyci błyskawicznie pokazali, że to oni, a nie Polacy, są kandydatami do medali. Po zaledwie trzech minutach Marcus Johansson, napastnik Minnesoty Wild uderzył z lewej strony, krążek odbił się od Macieja Kruczka i wpadł do bramki.

W siódmej minucie po błędzie Patryka Wronki, który źle wybił krążek, gola strzelił Lucas Raymond, napastnik Detroit Red Wings i było 2:0.

- Przy pierwszym golu możemy mówić naprawdę o sporym pechu. Przy drugim to już jest błąd własny zawodnika. Nie było to najlepsze zagranie. Takie typu prezenty Szwedzi będą wykorzystywali - mówił komentator Polsatu Sport

Trzeba jednak oddać Polakom, że mieli swoje szanse. Dwie - nawet 100 procentowe. Najpierw w trzeciej minucie Dominik Paś zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem - Filipem Gustafssonem. Cztery minuty później w kolejnej kontrze Marcin Kolusz również przegrał pojedynek z 25-letnim szwedzkim golkiperem, na co dzień występującym w Minnesocie Wild.

W 25. minucie Polakom znów brakło skuteczności, by zdobyć gola kontaktowego. Paweł Zygmunt w kontrze przegrał pojedynek sam na sam z Gustafssonem! Siedem minut później było już 3:0 po golu obrońcy Pittsburgh Penguins - Erika Karlssona.

Pierwszy gol dla Polaków ze Szwecją aż od 35 lat!

Na początku trzeciej tercji Polacy wreszcie zdobyli bramkę!, na którą jak najbardziej zasłużyli swoją postawą na tafli. Alan Łyszczarczyk przejął krążek, wykorzystując błąd szwedzkiego zawodnika w rozegraniu piłki. Polak był sam na sam z bramkarzem reprezentacji Szwecji, ale uciekł mu krążek za bramkę. Od razu jednak Łyszczarczyk zdecydował się na strzał zza bramki, krążek odbił się od pleców Gustafssona i wpadł do bramki!

To był pierwszy gol dla Polaków przeciwko Szwedom od 35 lat!

- Polacy dają radem z gigantem. O tym, jaka jest różnica w doświadczeniu obu ekip, niech świadczy fakt, że Szwedzi mają w składzie 18 zawodników z NHL, którzy w sumie rozegrali 8147 meczów w najlepszej lidze świata. Polacy? Zero minut - napisał na Twitterze Tomasz Kalemba, dziennikarz "Interii".

Pięć minut przed końcem meczu karę 2+2 dostał Kamil Górny. Szwedzi natychmiast to wykorzystali i w ciągu minuty zdobyli dwa gole.

W poniedziałek Polacy mają dzień przerwy. We wtorek zmierzą się z Francuzami. Początek spotkania o godz. 20.20. Relacja na żywo na Sport.pl.

Szwecja - Polska 5:1 (2:0, 1:0, 2:1)

  • Bramki: Johansson (4.), Raymond (7.), Karlsson dwie (34. 56.), Burakovsky (55.) - Łyszczarczyk (43.)
  • Polska: Zabolotny - Wanacki, Kolusz, Zygmunt, Pasiut, Wronka - Wajda, Kruczek, Maciaś, Dziubiński, Michalski - Górny, Bryk, Łyszczarczyk, Paś, Fraszko - Dronia, Kostek, Urbanowicz, Wałęga, Krężołek.

Tabela polskiej grupy:

  1. Szwecja 2 mecze 6 punktów bramki: 10:3
  2. Łotwa 2 mecze 4 punkty bramki: 8:6
  3. USA 2 mecze 3 punkty bramki: 8:6
  4. Słowacja 2 mecze 3 punkty bramki: 10:8
  5. Niemcy 2 mecze 3 punkty bramki: 7:10
  6. Kazachstan 2 mecze 3 punkty bramki: 5:7
  7. Francja 2 mecze 1 punkt bramki: 3:6
  8. Polska 2 mecze 1 punkt bramki: 5:10

Inne niedzielne wyniki MŚ w hokeju:

  • Łotwa - Francja 3:2 po dogrywce (0:1, 0:0, 2:1),
  • Słowacja - Kazachstan 6:2 (3:0, 1:1, 2:1),
  • Finlandia - Wielka Brytania 8:0 (1:0, 5:0, 2:0),
  • Dania - Kanada 1:5 (0:2, 1:0, 0:3),
  • Austria - Szwajcaria 5:6 (2:1, 1:3, 1:2).
Czy Szwecja zdobędzie medal MŚ?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.