Nikita Mokiejew zginał tragicznie w wypadku na autostradzie. Miał 19 lat

19-letni hokeista Nikita Mokiejew zginął w wypadku samochodowym. Zawodnik Reaktora Niżniekamsk prowadził samochód osobowy i zderzył się czołowo z ciężarówką - informuje rosyjska telewizja NTR34.

Rosyjska telewizja NTR34 poinformowała, że Nikita Mokiejew zginął w wypadku samochodowym. 19-letni hokeista prowadził samochód osobowy łada vesta i zderzył się czołowo z ciężarówką marki scania.

Zobacz wideo Prezes PZPS chciał Polaka na trenera polskiej kadry! "Żałuję"

Nikita Mokiejew nie żyje. Hokeista zginął po czołowym zderzeniu z ciężarówką

Zawodnik Reaktora Niżniekamsk zginął na miejscu, natomiast jego dziewczyna trafiła do szpitala. Do wypadku doszło 20 grudnia około godziny 15:00 na 121. kilometrze autostrady na trasie Orenburg - Kazań. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Dzisiaj w naszej hokejowej rodzinie pojawił się ogromny smutek. W wyniku wypadku zginął młody, utalentowany i obiecujący hokeista. Do tego ulubieniec kibiców i niezawodny kolega z drużyny, 19-letni Nikita Mokiejew. Reaktor składa szczere kondolencje rodzicom, krewnym, przyjaciołom i rodzinie Nikity. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach" - poinformował Reaktor Niżniekamsk w oficjalnym komunikacie. Napastnik jest wychowankiem Nieftiechiemika Niżniekamsk.

Nikita Mokiejew zagrał w 97 spotkaniach w barwach Reaktora, w których zdobył 17 punktów za 4 gole i 13 asyst. 19-letni Rosjanin w tym sezonie wystąpił już w 38 meczach. Kondolencje dla rodziny Nikity spłynęły z innych rosyjskich klubów, m.in. Dynama czy Spartaka Moskwa.

To kolejna tragedia, do której doszło w ostatnich tygodniach w hokejowym środowisku. Na Słowacji Boris Sadecky w piątek 29 października, w meczu z Dornbirnem, stracił przytomność i upadł na taflę lodowiska. Zawodnik musiał zostać poddany reanimacji, a później został przewieziony do szpitala. Kilka dni później klub poinformował, że Sadecky przegrał walkę o życie. Na początku listopada klub Bratysława Capitals przekazał, że 36-letni Dusan Pasek, dyrektor sportowy, popełnił samobójstwo.

Więcej o: