Suzuki Boxing Night w Sokółce. Krwawa walka wieczoru i mocne starcie kobiet

Kolejna gala Suzuki Boxing Night odbyła się w Sokółce i była połączona z Memoriałem im. Feliksa Stamma. W walce wieczoru Oskar Safaryan doznał kontuzji nosa i w drugiej rundzie sędzia przerwał jego stracie z Algirdisem Banilisem.
Zobacz wideo

- Szkoda, że lekarz nie pozwolił Oskarowi kontynuować walki. To była końcówka drugiej rundy i myślę, że w narożniku bylibyśmy w stanie zahamować krwotok z jego nosa. To nie było złamanie, tylko stłuczenie - mówi Wojciech Bartnik, trener polskich pięściarzy.

Zobacz wideo Izu Ugonoh zdradza kulisy ostatniej walki. "Miałem ogromny problem"

Tom Schwarz, boksDwie półnagie kobiety wparowały na walkę Toma Schwarza. "Wspieraj Tessę"

Gala w Sokółce była dla polskich pięściarzy jednym ze sprawdzianów przed mistrzostwami Europy, które odbędą się w maju w Armenii. Bartnik był zadowolony z występu swoich podopiecznych. Efektowne zwycięstwa odnieśli Mateusz Goiński i Mateusz Bereźnicki. W bardzo dobrym stylu kolejny test zdał Damian Durkacz, który w pierwszej rundzie znokautował Raimonasa Laibikisa z Litwy.

- Damian boksował z rywalem słabszym od siebie i tu nie ma się co oszukiwać. Wygrał efektownie, pokazał dobry i trochę bardziej agresywny boks niż zwykle. Choć z tej walki nie wyciągam wielkich wniosków. Myślę, że wnioski wyciągniemy po mistrzostwach Europy w Erywaniu - mówi Piotr Jagiełło, komentator TVP Sport.

Durkacz zapowiada, że w Erywaniu chciałby dostać się do finału. - Więcej nie chcę mówić, wolę się skupić na robocie - mówi pięściarz. Durkacz chwalił też atmosferę, którą wprowadził w kadrze trener Bartnik. - Treningi są ciężkie, ale chce się na nie chodzić. Wszyscy fajnie się dogadujemy. Jeżeli trenerowi coś nie pasuje, to mówi nam o tym otwarcie - dodaje pięściarz.

Gołowkin dalej w elicie!Ależ bomba Gołowkina. Aż trener rzucił ręcznikiem. Efektowny nokaut [WIDEO]

Bez problemów kolejną walkę wygrał utalentowany Jakub Straszewski, który dopiero zaczyna seniorską karierę. Tym razem pokonał Tomasa Olberkisa 5:0. - Kuba ma duży zalążek talentu i smykałkę do boksu, ale trzeba włożyć w niego jeszcze dużo pracy. W Sokółce pokazał się z dobrej strony, podobał mi się jego boks - mówi Jagiełło. - Było widać jego potencjał i mądrość w ringu - dodaje Bartnik.

Bardzo dobrą walkę w kategorii do 75 kg stoczyły Elżbieta Wójcik i Agata Kaczmarska. Stawka pojedynku była duża, bo panie walczyły o to, która z nich poleci do Stambułu na rozpoczynające się 8 maja mistrzostwa świata. Wygrała Kaczmarska 3:2 i już może pakować walizki.

- Jestem z siebie bardzo zadowolona. Ela stawia mi coraz trudniejsze warunki. Wiem, że motywuję ją do jeszcze cięższej pracy, a dzięki temu rośnie forma całej kadry. Ela jest świetna technicznie, ale ma braki wytrzymałościowe. Ja pod względem wytrzymałości zawsze byłam uparta, jak to dziewczyna ze wsi - mówi z uśmiechem Kaczmarska.

- Jak zwykle był to wyrównany pojedynek, ale trzeci raz wygrała Kaczmarska i wywalczyła sobie u mnie wyjazd na mistrzostwa świata. Ale Elżbieta zostaje w grze, bo do mistrzostw pozostał miesiąc i różne rzeczy mogą się wydarzyć - mówi Tomasz Dylak.

Trener kadry narodowej był zadowolony także z występów Wiktorii Rogalińskiej, Sandry Kruk i Anety Rygielskiej, które wygrały w Sokółce. - Trener powiedział mi po walce, że spełniłam wszystkie jego założenia taktyczne - mówi Rygielska, która stoczyła pierwszy pojedynek w kategorii do 66 kg. - Na pewno w tej wadze będę szybsza. Celuję jak najwyżej i chcę zdobyć medal mistrzostw świata. Nie ma innej opcji, musi być medal - mówi Rygielska.

- Od dziesięciu lat nie przywieźliśmy medalu z mistrzostw świata kobiet, więc założyłem sobie cel w postaci jednego medalu. Jeżeli będzie więcej, to oczywiście będę zadowolony - kończy trener Dylak.

Więcej o: