Borek o Szpilce: Jeśli przegra, niech kupi wędkę i zacznie chodzić na ryby

22 maja w Rzeszowie dojdzie do pojedynku o pas WBC International wagi bridger pomiędzy Arturem Szpilką i Łukaszem Różańskim. Przewidywania przed tym starciem nie wskazują jednoznacznego faworyta. - Jeśli Artur przegra, to niech nie myśli już o walkach na PBN czy w KSW, tylko niech kupi wędkę i zacznie chodzić na ryby - powiedział Mateusz Borek.

Dla Artura Szpilki (24-4, 16 KO) nadchodząca walka będzie powrotem do ringu po ponad rocznej przerwie. 7 marca 2020 roku 32-latek na punkty pokonał Siergieja Radczenkę. Łukasz Różański (13-0, 12 KO) nie doznał z kolei jak dotąd ani jednej porażki. Po raz ostatni walczył 19 września 2020 roku, pokonując przez techniczny nokaut Ozcana Cetinkayę.

Zobacz wideo Artur Szpilka: Zastanawiam się tylko, co będzie, gdy wygram walkę, a nie, jak przegram, bo nie biorę tego pod uwagę

Artur SzpilkaPoseł wyzwał do walki Artura Szpilkę. "Zróbmy to! Dam sobie obić poselską buzię"

"Jeśli Artur z Łukaszem przegra, to niech kupi wędkę i zacznie chodzić na ryby"

Rafał Mandes, dziennikarz Super Expressu, przepytał zawodników i dziennikarzy przed majowym pojedynkiem. Część z nich stawia na Artura Szpilkę, m.in. mistrz UFC Jan Błachowicz. "Głęboko wierzę w to, że Artur podała temu zadaniu. Jeżeli wyjdzie i zrobi dokładnie to, co robi na treningach, jego głowa będzie spokojna, opanuje emocje, to wygra i to nawet przed czasem" - stwierdził "Książę Cieszyna".

Wygraną 32-latka przewiduje również komentator i szef MB Promotions Mateusz Borek. "Szpilka TKO. Różański nigdy nie dotknął poziomu boksu i rywali, na którym w kilku walkach był Artur. Łukasz ma 35 lat i do tej pory rozbijał kotlety oraz wygrał z Izu bez ognia w sercu i miłości do boksu. Jeśli Szpilce zostało 60 procent z prime, to nie widzę żadnych argumentów, by wygrał to pięściarz z Rzeszowa. Jeśli Artur z Łukaszem przegra, to niech nie myśli już o walkach na PBN czy w KSW, tylko niech kupi wędkę i zacznie chodzić na ryby" - powiedział.

Redaktor Bokser.org Łukasz Famulski nie jest z kolei w stanie wydać jednoznacznej opinii. "Im więcej się analizuje, tym bardziej szalone wydaje się być jednostronne wskazanie faworyta. Z całą pewnością w powielanych opiniach środowiska pięściarskiego, że jeśli Szpilka to punkty, a jeśli Różański to nokaut, jest jakaś racja. Osobiście nie wykluczam jednak żadnego scenariusza, łącznie z punktową wygraną Różańskiego przy bonifikatach za nokdauny. Patrząc jednak na wszystkie możliwe za i przeciw z każdej strony i na każdym polu postawię na wygraną Szpilki w końcowych rundach" - ocenił.

Zobacz wideo Artur Szpilka: Zastanawiam się tylko, co będzie, gdy wygram walkę, a nie, jak przegram, bo nie biorę tego pod uwagę

"'Szpila stracił swoją bokserską magię"

Były zawodowy mistrz Europy w boksie Rafał Jackiewicz jest z kolei zdania, że Różański odniesie zwycięstwo. "Różański wygra przez KO maks do 5. rundy. Na początku Szpilka będzie się pilnował i chodził na nogach, ale nie da rady długo utrzymać Łukasza" - wyjaśnił.

Podobnego zdania jest dziennikarz i komentator TVP Sport, współpracownik m.in. Bokser.org Kacper Bartosiak. "Różański przed czasem. Czeka nas walka pełna paradoksów. Łukasz Różański po raz pierwszy na zawodowstwie musi pilnować wagi i... to może mu wyjść tylko na dobre. Spodziewam się, że od początku ostro ruszy i w którymś momencie jednak trafi mocnym ciosem. Obstawiam, że w przeciwieństwie do Mariusza Wacha i Siergieja Radczenki w kluczowym momencie nie zdejmie potem nogi z gazu i pójdzie na całość" - powiedział.

Artur Szpilka przed walką o być albo nie być. Artur Szpilka przed walką o być albo nie być. "Kiedyś byliśmy razem na dyskotece, ale dziś chcę go zniszczyć"

Powody, dla których Artur Szpilka nie poradzi sobie z Łukaszem Różańskim przedstawił także inny redaktor Bokser.org Jakub Biłuński. "Różański jest archetypem rzeszowskiego wykidajły, uosabia surowe barbarzyństwo Podkarpacia. To właśnie on jest w tej walce samcem alfa. Zachowuje morderczy spokój, podczas gdy Szpilka spala się w ogniu własnego narcyzmu i pochlebstw świty. Jego eksplozje emocji są zresztą podszyte cierpieniem i niepokojem. Kiedy patrzy w lustro musi czasem myśleć, że ta walka jest ostatnią szarżą w naprawdę poważnym boksie. Ma na pokonanie Różańskiego stosunkowo niewielkie szanse. Kilka lat temu żelazna dyscyplina Liczika i przewaga talentu dałyby zwycięstwo, ale dziś raczej nie wystarczą. "Szpila" stracił swoją bokserską magię, a jego organizm nie wysyła w ostatnich walkach dobrych sygnałów" - wskazał.

Więcej o boksie przeczytasz na bokser.org.