13:0! Imponujący dorobek Igi Świątek

Iga Świątek zanotowała udany rewanż za ćwierćfinał ostatniej edycji Wimbledonu. Pokonała Ukrainkę Elinę Switolinę 6:1, 6:4 i pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Dubaju. Zwycięstwo było wyjątkowe także z innego powodu. Polka przedłużyła niesamowitą serię, którą śrubuje od października ubiegłego roku. Uwagę zwróciło na nią samo WTA.

Iga Świątek jest już w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju. W środę nie dała żadnych szans Elinie Switolinie (20. WTA). Zwycięstwo 6:1, 6:4 zajęło jej godzinę i 25 minut. Tym samym odegrała się za porażkę w ćwierćfinale zeszłorocznego Wimbledonu i w starciach z Ukrainką może pochwalić się korzystnym bilansem 2:1. Przy okazji poprawiła pewną imponującą statystykę.

Zobacz wideo Khalidov szczerze o walce z Adamkiem: To byłoby chamskie

Co za liczby Igi Świątek! Najlepsze rywalki mogą być w szoku. Miazga

Okazuje się, że była to już 13. z rzędu wygrana Igi Świątek w meczach z rywalkami z czołowej dwudziestki światowego rankingu. Switolina aktualnie tę dwudziestkę zamyka, choć w samym turnieju rozstawiona była z numer 15. Informacją w portalu X podzielił się oficjalny profil WTA. - 13-0 w jej ostatnich 13 meczach z zawodniczkami z TOP 20. Iga Świątek pokonuje w Dubaju Switolinę 6:1, 6:4! - czytamy.

Ta znakomita passa 22-latki ciągnie się już od października ubiegłego roku. Świątek ostatni mecz z rywalką z najlepszej dwudziestki przegrała pod koniec września podczas turnieju w Tokio. Lepsza od niej w ćwierćfinale okazała się 19. wówczas Weronika Kudiermietowa. Od października i rywalizacji w Pekinie Świątek jest już nie do zatrzymania. Najbardziej ów wynik poprawiła podczas prestiżowego WTA Finals w Cancun. Wówczas pokonała aż pięć takich rywalek. 

Od turnieju w Tokio Świątek nie tylko ma patent na zawodniczki z czołówki światowych list, ale w ogóle radzi sobie doskonale. Z 26 ostatnich meczów wygrała... 25. Jedynej porażki doznała w trzeciej rundzie Australian Open, gdy nieoczekiwanie przegrała z Czeszką Lindą Noskovą (28. WTA). 19-latka plasowała się wówczas na dopiero 50. pozycji w rankingu.

Świątek będzie mogła dalej windować wspomnianą statystykę już w czwartek. Wówczas zmierzy się o półfinał z finalistką ostatniej edycji Australian Open Qinwen Zheng (7. WTA). Chinka pokonała w środę Anastazję Potapową (35. WTA) z Rosji 6:3, 6:2.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.