Tyle Świątek może zarobić w WTA Finals. Zdecydowanie więcej niż przed rokiem

Iga Świątek jest jedną z ośmiu tenisistek, która zagra w turnieju finałowym WTA w meksykańskim Cancun, który odbędzie się na przełomie października i listopada. Już wiadomo, że Polka nie zagra w grupie z Aryną Sabalenką. Portal tennisuptodate.com opublikował informację, jaka kwota zostanie przeznaczona na nagrody pieniężne dla tenisistek. Jak się okazuje, zawodniczki będą mogły wygrać zdecydowanie więcej, niż w zeszłym roku.

Iga Świątek (2. WTA) będzie jedną z ośmiu tenisistek, która weźmie udział w turnieju finałowym WTA w meksykańskim Cancun. Impreza jest zaplanowana od 29 października do 5 listopada, a poza Polką udział wezmą Aryna Sabalenka (1. WTA), Coco Gauff (3. WTA),, Jessica Pegula (4. WTA), Jelena Rybakina (5. WTA), Ons Jabeur (7. WTA), Marketa Vondrousova (8. WTA) i Karolina Muchova (9. WTA). Ze składu opublikowanych koszyków już wiadomo, że Świątek nie może trafić w grupie na Sabalenkę i do ich starcia może dojść dopiero w półfinale.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Tyle Świątek może zarobić w WTA Finals. Dużo więcej, niż w zeszłym roku

Portal tennisuptodate.com informuje, że w tym roku uczestniczki WTA Finals mogą zarobić zdecydowanie więcej, niż w zeszłym roku. Łączna kwota przeznaczona na nagrody pieniężne wyniesie dziewięć milionów dolarów (w porównaniu do pięciu milionów z 2022 roku). Za sam udział tenisistka otrzyma 110 tys. dolarów (460,3 tys. złotych) i taką kwotę otrzyma za każdą wygraną w grupie w systemie round robin. Awans do półfinału (do którego wchodzą po dwie tenisistki z każdej grupy) premiowany jest nagrodą opiewającą na 30 tys. dolarów (125,5 tys. złotych).

Wygrana w półfinale jest warta 420 tys. dolarów (1,757 mln złotych), a triumf w turnieju finałowym to dodatkowe 820 tys. dolarów (3,431 mln złotych). To oznacza, że gdyby Świątek wygrała wszystkie mecze WTA Finals i okazała się w nim najlepsza, to zarobiłaby łącznie 1,710 mln dolarów (7,155 mln złotych). To naturalnie nie byłaby najwyższa nagroda dla Świątek w karierze. Więcej otrzymała choćby za wygranie tegorocznego Roland Garros (2,3 mln euro, czyli około 10,2 mln zł) czy zeszłorocznego US Open (2,6 mln dolarów, czyli około 10,7 mln zł).

Tegoroczna edycja WTA Finals będzie trzecią dla Świątek w karierze. W 2021 roku zajęła ostatnie miejsce w grupie, wygrywając tylko z Paulą Badosą (7:5, 6:4) i przegrywając z Marią Sakkari (2:6, 4:6) oraz Aryną Sabalenką (6:2, 2:6, 5:7). W zeszłym roku Polka dotarła do półfinału, gdzie ostatecznie przegrała 2:6, 6:2, 1:6 z Sabalenką - w grupie pokonała z kolei 6:2, 6:3 Darię Kasatkinę, 6:3, 6:2 Caroline Garcię i 6:3, 6:0 Coco Gauff.

Nagrody w tegorocznej WTA Finals:

  • za sam udział - 110 tys. dolarów,
  • za wygranie meczu w grupie - 110 tys. dolarów,
  • za awans do półfinału - 30 tys. dolarów,
  • za wygraną w półfinale - 420 tys. dolarów,
  • za wygranie finału - 820 tys. dolarów.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.