"Nienawidzę tenisa". Psycholog Igi Świątek zdradza kulisy pracy tenisistów

Dominik Senkowski
Kolejni tenisiści przyznają, że nienawidzą tenisa. - Nie cieszy mnie bycie jedną z najlepszych tenisistek świata - stwierdziła ostatnio Maria Sakkari. Daria Abramowicz, psycholog Igi Świątek, opowiada nam o kulisach pracy tenisistów i tłumaczy ich emocje.

- Zarabiam na życie, grając w tenisa, chociaż nienawidzę tenisa, nienawidzę go z mroczną i sekretną pasją, zawsze tak było - pisał Andre Agassi w swojej autobiografii "Open". Agassi to jeden z najlepszych zawodników w historii, były lider rankingu ATP, mistrz ośmiu turniejów wielkoszlemowych. 

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal?

"Przeklinam każdy dzień, w którym muszę grać"

Dzisiejsze pokolenie zawodników coraz częściej opowiada o podobnych emocjach. - Nienawidzę tenisa z całego serca. Przeklinam każdy dzień, w którym muszę grać. Nie widzę nic pozytywnego w byciu tenisistą - wyznał Alexander Bublik w rozmowie z "L'Equipe". Bublik reprezentuje Kazachstan, obecnie jest 43. w rankingu, najwyżej był 30.

Serbskie media podkreślają jedną rzecz po meczu z Polską na MŚSerbskie media podkreślają jedną rzecz po meczu z Polską na MŚ

-To nie jest tak, że nienawidzę uderzać piłki. Po zakończeniu kariery na pewno będę to robił tysiące razy. Tyle że bycie zawodowcem to coś innego. Ta konieczność konfrontowania się z rywalami nawet wtedy, gdy odczuwasz ból, to jest przecież trudne. Co z tego, że właśnie rozstałeś się z dziewczyną czy wziąłeś rozwód? Musisz wyjść na kort i grać. W sportach drużynowych każdy może iść do trenera i spróbować pogadać, zaznaczyć, że słabo się czuje, żeby zagrał kto inny. W tenisie nie ma takiej opcji. To właśnie tej jego strony nienawidzę - tłumaczył Bublik.

Siatkarki Brazylia - JaponiaBrazylia pokonały japońskie fatum. Sensacja była o krok

W podobnych słowach wypowiadał się m.in. Nick Kyrgios. - Nienawidzę tenisa. Nie cierpię turniejów i nie lubię tenisowej szatni. Podróżowanie z Australii na turnieje to piekło. Wolę jak najwięcej spędzać czasu w domu, nawet jeśli to oznacza, że jestem niżej w rankingu - mówił australijski tenisista.

Sakkari: Nie cieszy mnie bycie jedną z najlepszych tenisistek na świecie

Być może także z tego powodu Kyrgios dotychczas nie wykorzystuje pełni swojego talentu. Dziś jest 21. na świecie, najwyżej był 13. Jego najlepsze wyniki wielkoszlemowe to finał Wimbledonu 2022, ćwierćfinały US Open 2022 i Australian Open 2015. To świetne wyniki, ale eksperci przepowiadali mu jeszcze większą karierę. Kyrgios nie raz potrafił ogrywać Federera, Nadala i Djokovicia.

Przeżywający ostatnio gorszy okres w karierze Benoit Paire - dziś jest 173. w rankingu, a w najlepszym okresie był nawet 18. - mówi: - Nie lubię tenisa, nienawidzę go. Wychodzenie na kort to coś, co mnie obrzydza. Za każdym razem, gdy w to wchodzę, mam ochotę uciec. Kiedy znajduję się na korcie, ogarnia mnie niepokój, nie mogę sobie z tym poradzić. Dlatego mało grałem, muszę odzyskać przyjemność, której już nie czuję.

W słabszej formie jest ostatnio także rywalka Igi Świątek Maria Sakkari - aktualnie siódma rakieta świata. - Rozmawiałam z trenerem przez wiele godzin i właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że nie cieszy mnie bycie jedną z najlepszych tenisistek na świecie. To było bardzo trudne do przyznania i zniesienia. Ale to prawda. To rzeczywistość. Myślę, że presja i wszystko wokół stanowiły barierę, z którą muszę sobie radzić - powiedziała Sakkari.

Daria Abramowicz: Nie myśleć o sobie jako dobrym człowieku tylko wtedy, gdy się wygrywa

Skąd natężenie takich głosów? - Sportowcy, którzy funkcjonują na poziomie mistrzowskim, mają obecnie większą świadomość, jakie ponoszą koszty. To dlatego m.in., że jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej świadomi emocji, rozwija się psychologia sportu. Stąd też i tenisiści zaczynają o tym częściej opowiadać - mówi w rozmowie ze Sport.pl Daria Abramowicz, psycholog Igi Świątek.

- Ważne jest to, jak wychowujemy młodych zawodników poprzez sport. Jaką rolę pełni sport w ich dzieciństwie, a jaką gdy stają się dorośli. Z powodu wczesnej specjalizacji, wprowadzania rywalizacji w bardzo młodym wieku - a tenis jako sport tak właśnie jest traktowany - bardzo często dochodzi do zatracenia podstawowego komponentu polegającego na tym, że gra w tenisa może sprawiać frajdę, może być nawet dla największych mistrzów świetnym sposobem na życie - zauważa Abramowicz.

- Trochę tak jak powiedziała Maria Sakkari, że nie cieszy się z tego, że jest czołową zawodniczką świata. Nawet wtedy, gdy świat zatrzymał się z powodu pandemii, sportowcy byli wśród tych, którzy mogli podróżować. Jednak nie zawsze to doceniali, bo mieli wiele trudnych myśli  - dodaje psycholog Igi Świątek.

Abramowicz przekonuje, że kluczem jest między innymi to, by nie myśleć o sobie jako dobrym, wartościowym człowieku tylko wtedy, gdy się wygrywa. - Sportowcy bardzo często spotykają się z takim podejściem. Tenisiści także, a dodatkowo w ich dyscyplinie bardzo często ponosi się porażki. Przeczytałam jakiś czas temu, że za często mówimy o tym, że w tenisie często się przegrywa, że to normalne. Absolutnie zgadzam się z tym, że jest to normalne, aczkolwiek jest to jednocześnie specyfika tej dyscypliny sportu. Staramy się to akceptować, ale nie zmienia to faktu, że jednocześnie musimy nad tym ciężko pracować właśnie z tego powodu, o którym mówi wielu tenisistów - że nie czerpią z tego przyjemności - tłumaczy psycholog.

Tenis dyscypliną, w której często się przegrywa

Iga Świątek wielokrotnie powtarzała, że musi uczyć się radzenia sobie z tym, jak często przegrywa się w tenisie. W tym sezonie Polka zanotowała co prawda tylko osiem porażek (przy 60 zwycięstwach), ale sama ma świadomość, że nie zawsze można wygrywać. 

W niedawnej rozmowie ze Sport.pl Świątek mówiła o sytuacji przed US Open. - Pojawiały się głosy niepokoju, co się ze mną dzieje po jednym przegranym meczu. Ja wiedziałam, że po takiej pierwszej połowie sezonu musi przyjść obniżenie formy, to naturalny cykl w sporcie, ale to i tak było trudne - przyznała. 

- Kiedy sportowiec wygrywa, niestety bardzo często przekłada to na poczucie siebie jako dobrego, wartościowego człowieka. Automatycznie gdy przegrywa, czuje się odwrotnie - słaby, mało wartościowy. Nie myśli o samej porażce, ale o byciu przegranym człowiekiem. Czy to jest dobre? Oczywiście nie. Dlatego staramy się nad tym pracować, ale to ogromne wyzwanie. Jeżeli taka rywalizacja jest wprowadzona od wczesnych lat życia, to podobne myślenie jest bardzo silnie zakorzenione w głowach zawodników - przyznaje Abramowicz.

Niezwykłe obrazki z Londynu

Nasza rozmówczyni podkreśla, jak ważna jest też specyfika obecnej rywalizacji: jak bardzo intensywne są sezony tenisowe, jak intensywne jest podróżowanie, zmienianie stref czasowych, jak duże ponosi się koszty, których nie widać na ekranie telewizora, gdy widz ogląda mecz. Jak podkreśla, ważnym przykładem była też reakcja tenisistów, którzy żegnali niedawno w Londynie Rogera Federera po jego ostatnim meczu w karierze. 

- Proszę się zastanowić przez chwilę nad Rafaelem Nadalem. Hiszpan czuł, jak także i jemu cała kariera staje przed oczami, ile kosztów ponoszą sportowcy, by znaleźć się na szczycie. To wszystko generuje emocje. Jeśli do świadomych zawodników docierają takie emocje, to coraz częściej mogą odczuwać, że nie czerpią przyjemności z funkcjonowania na mistrzowskim poziomie - mówi Abramowicz.

Tamta noc w londyńskiej hali była niezapomniana. Po meczu Federera, który grał w parze z Nadalem, płakali obaj giganci tenisa. "Po ostatniej akcji meczu z oczu Federera popłynęło morze łez. Dziękował kibiciom, rodzicom, kolegom z kortów. Nie wytrzymał, gdy przyszła kolej na małżonkę. Wtedy głos zaczął drżeć mu tak mocno, że nie był w stanie kontynuować wypowiedzi. Wraz z Federerem płakali kibice, żona i m.in. Rafael Nadal. Hiszpan był niezwykle przejęty" - relacjonowaliśmy z Londynu.

- To było ogromnie wartościowe z kilku powodów. Pokazali, że mężczyzna ma pełne prawo do emocji, do okazywania słabości. Po drugie, że wielka rywalizacja może być jednocześnie pełna szacunku, nawet tworzyć pełną więź. Znamienne też, że Roger, który, podejrzewam, miał trochę czasu, by przejść przez etap żałoby związany z zakończeniem kariery, pocieszał nawet Rafę, który nie był w stanie kontrolować swoich emocji - zauważa Abramowicz.

- Dla Rafy ten sezon jest pełen wyzwań, kontuzji, sprzecznych emocji, a do tego sytuacja osobista, w jakiej teraz się znajduje [w sobotę urodziło mu się dziecko - przyp. red.]. Obrazki Nadala i Federera z Laver Cup były bardzo wymowne i ważne dla sportu. Z jednej strony pokazywały, ile to wszystko waży, a z drugiej, że wszyscy mamy prawo, by odczuwać emocje - tłumaczy psycholog Igi Świątek. 

Tenisiści zapominają, że "tenis nie przeszkadza w życiu"

W wywiadzie udzielonym Sport.pl w czerwcu po zwycięstwie polskiej tenisistki w Roland Garros Abramowicz mówiła: - Patrząc na cały tour tenisowy, bardzo ważne jest też, by pamiętać, że tenis nie przeszkadza w życiu. On nie zabiera życia, jest częścią życia, a czasami wręcz umożliwia jakościowe, fajne, dobre życie.

Czy sportowcy czasem o tym zapominają? - Tak. Myślę, że jest to w ogóle bardzo istotny obszar do długoterminowej pracy psychologicznej. Tego często nie widać na korcie, a po dłuższym czasie przyniesie owoce. Warto tak pomagać zawodnikom budować kariery, by były one zrównoważone. By tenisiści byli w stanie rozumieć i akceptować, że tenis może być szansą na prowadzenie satysfakcjonującego, dobrego i - użyję celowo tego słowa - "fajnego" życia. Życia, które może dawać wiele korzyści, nie mówię wcale tylko o korzyściach finansowych, ale także emocjonalnych, społecznych, poznawczych. To bardzo ważne, jeden z elementów mojej pracy - przyznaje psycholog.

A jak tenisowe władze radzą sobie na tej płaszczyźnie? Czy pomagają zawodnikom, którzy mogą mieć dość tenisa? - Organizacje zarządzające tenisem mogą na pewno edukować na tej płaszczyźnie. Tworzyć kampanie czy to w mediach społecznościowych, czy w wewnętrznych kanałach dla zawodników. Zarówno WTA, jak i ATP posiadają zespoły psychologów, które są do dyspozycji zawodników i zawodniczek. Starają się o tym przypominać i zachęcać - mówi Abramowicz.

- Na turniejach często przygotowywane są dla zawodników takie aktywności, które pozwalają nieco zmienić perspektywę i wyjść z monotonni pracy. Ważna jest też praca w samych teamach sportowców, by zwiększać rolę psychologii, budować wysoko jakościowe relacje - kończy.

Więcej o: