Tenisistki dyskryminowane w Australii? "Zostały zepchnięte na boczne korty"

Maria Szarapowa i Sloane Stephens krytykują organizatorów turnieju WTA w australijskim Brisbane. Narzekają, że kort centralny był wyłącznie do dyspozycji tenisistów.

Najlepsi tenisiści i tenisistki świata są w Australii, gdzie przygotowują się do Australian Open. Zawodnicy uczestniczą w nowych drużynowych rozgrywkach ATP Cup, a zawodniczki w turnieju w Brisbane. Wyjątkowo dużo tenisowych emocji było ostatnio w Brisbane, gdzie rywalizowały i panie i panowie. Wśród mężczyzn m.in. reprezentacji Australii, dlatego zawodnicy występowali na głównym korcie Pat Rafter Arena. Zawodniczki zaś musiały grać na bocznych kortach, o co żal mają Maria Szarapowa i Sloane Stephens

Hubert Hurkacz zdradził nam tajemnice swojego sukcesu!

Zobacz wideo

Tenisistki mają pretensje do organizatorów

- Można było zauważyć, że jest to trochę turniej gorszego sortu. W głównej drabince znalazło się sześć tenisistek z Top 10. Uważam, że wiele dziewczyn zasłużyło na grę na korcie centralnym - przekonuje Szarapowa. Stephens dodaje: Dziewczyny zostały zepchnięte na boczne korty, tak jak to zawsze ma miejsce. Było to trochę niefortunne, ale grałyśmy i robiłyśmy swoje. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zostaną wprowadzone pewne poprawki.

Tenisiści wynieśli się już z Brisbane, bo ćwierćfinały i kolejne fazy ATP Cup odbywają się w Sydney. Dzięki temu tenisistki mogą rywalizować na tamtejszym korcie głównym.

Więcej o: